
RZESZÓW, LUBLIN. Prokurator rzeszowskiej Prokuratury Apelacyjnej usłyszał zarzut kierowania samochodem w stanie nietrzeźwości.
Prokuratura Okręgowa w Lublinie po uprzedniej zgodzie Sądu Dyscyplinarnego na uchylenie immunitetu postawiła Robertowi P., prokuratorowi Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie, zarzut kierowania samochodem osobowym w stanie nietrzeźwości. Prokurator miał około 1,45 promila alkoholu we krwi. Jak potwierdził nam Mariusz Chudzik, rzecznik PA w Rzeszowie, Robert P. został zawieszony w czynnościach. Grozi mu kara grzywny, ograniczenia wolności albo kara pozbawienia wolności do lat 2.
– Przesłuchany w charakterze podejrzanego Robert P. nie przyznał się do dokonania zarzuconego mu czynu. Składał wyjaśnienia, kwestionując swoje sprawstwo w zakresie wskazanego czynu. Szczegółów wyjaśnień nie ujawniamy z uwagi na dobro śledztwa i konieczność ich weryfikacji. Podejrzany złożył wniosek o powołanie biegłych z zakresu ruchu drogowego celem ustalenia nieprawidłowości, jakich dopuścił się kierujący pojazdem. Aktualnie prokurator oczekuje na wymienioną opinię – informuje Beata Syk-Jankowska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie, która prowadzi sprawę.
Wątpliwości w kwestii ustalenia kierowcy
Do zarzucanego prokuratorowi czynu miało dojść 29 czerwca 2013 r. w Stykowie, gmina Głogów Małopolski. Wówczas to policja otrzymała zgłoszenie o rozbitej hondzie leżącej w rowie. Po przyjeździe funkcjonariuszy na miejsce, trzej mężczyźni znajdujący się nieopodal samochodu zaczęli uciekać do lasu. Okazało się, że jednym z nich był Robert P. prokurator wydziału ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie, wcześniej szef tej prokuratury (do 2007 r.). On też był właścicielem rozbitego samochodu. Prokurator nie przyznał się do prowadzenia pojazdu, nie zgodził się na badanie alkomatem. Został przewieziony do szpitala w celu pobrania krwi do badań na zawartość alkoholu. Pobrano również odciski palców, materiał biologiczny z kierownicy i zabezpieczono ślady stóp wokół pojazdu. Sprawa trafiła do Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Ta we wrześniu tego roku postawiła Robertowi P. zarzut. Prokurator od tego czasu jest zawieszony w obowiązkach.
Katarzyna Szczyrek



9 Responses to "Prokurator na podwójnym gazie?"