Prokurator nie dał zgody na… uczynek miłosierdzia

Radny Witold Zych (z prawej) chciał z delegacją innych członków Rady Miasta odwiedzić w areszcie prezydenta. Fot. Bogdan Myśliwiec
Radny Witold Zych chciał z delegacją innych członków Rady Miasta odwiedzić w areszcie prezydenta. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. Radny chciał odwiedzić aresztowanego prezydenta, ale prokurator nie wyraził zgody.

Tarnobrzeski radny Witold Zych chciał pojechać do aresztowanego prezydenta Tarnobrzega Grzegorza K. i odwiedzić go w Zakładzie Karnym w Warszawie – Białołęce. Powodem odwiedzin miał być przypadający w maju jubileusz miasta i… potrzeba spełnienia uczynku miłosierdzia.

– Kierowany nauką Kościoła katolickiego w zakresie uczynków miłosierdzia względem ciała i duszy, do których zalicza się „pocieszanie więźniów i strapionych” oraz chcąc okazać należny szacunek Rady Miasta dla urzędu Prezydenta Tarnobrzega z okazji przypadającej 425. rocznicy założenia naszego miasta zaproponowałem, aby delegacja Rady Miasta udała się z wizytą do aresztowanego prezydenta” – napisał na swoim profilu społecznościowym radny Witold Zych.

W sprawie tej radny złożył interpelację do przewodniczącego Dariusza Bożka. Ten w odpowiedzi na pomysł Witolda Zycha poinformował, że pomysł ten nie może zostać zrealizowany.

– W związku ze złożoną interpelacją o wyrażenie zgody na widzenie z prezydentem Miasta Tarnobrzega Grzegorzem K. informuję, iż prokurator Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. PZ i Korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie odmówił zgody na widzenie uznając iż nie jest Pan osobą najbliższą dla podejrzanego – odpisał Dariusz Bożek.

Opinie na temat propozycji radnego Zycha są podzielone. „Piękny gest. Szkoda, że niedoceniony przez wielu” – napisała jedna z internautek. „To ludzki odruch, każdy może się znaleźć w ciężkiej sytuacji, życie jest przewrotne, nigdy nie wiadomo co nas może w życiu spotkać” – napisała inna kobieta. Ale pojawiło się także zapytanie, czy to nie jakiś kawał?

Radny Witold Zych i aresztowany prezydent nieraz toczyli ze sobą na sesjach Rady Miasta słowne potyczki, w wielu sprawach dotyczących miasta publicznie się spierali. W sytuacji dramatycznej dla prezydenta, to jednak właśnie od radnego Zycha wyszła inicjatywa okazania mu wsparcia.

– Dodam, że prezydent wyraził zgodę na to widzenie – informuje Witold Zych.

Sprawa dalszego aresztu prezydenta rozstrzygnie się w piątek, 18 maja, przed Sądem Rejonowym w Tarnobrzegu.

mrok

2 Responses to "Prokurator nie dał zgody na… uczynek miłosierdzia"

Leave a Reply

Your email address will not be published.