Prokuratorzy mają wymierzyć cios w wywóz leków

3.qxd

Od kilku lat w aptekach brakuje leków przeciwzakrzepowych, przeciwastmatycznych, onkologicznych czy kardiologicznych. Kłopoty z wykupem leków mają osoby chore na cukrzycę i po transplantacjach. Dlaczego? Ponieważ niektóre leki refundowane przez państwo, zamiast trafiać do osób chorych w Polsce, są sprzedawane za granicę.

Mechanizm pozwalający robić biznes lepszy niż na handlu narkotykami, bo równie opłacalny, a bezpieczny, doczekał się nawet własnej nazwy „odwrócony łańcuch dystrybucji leków” i na razie państwu nie udało się go ukrócić. Ma zresztą bardzo wielu „możnych” zwolenników jak każde przedsięwzięcie mogące przynieść kokosowe zyski. Nareszcie jednak przedsiębiorcy, którzy łamią prawo i sprzedają medykamenty z Polski na Zachód, powinni poczuć się zagrożeni. Wkrótce będą ich zwalczać nie tylko bezsilni i zastraszani inspektorzy farmaceutyczni, lecz także śledczy.

Zastępca prokuratora generalnego Robert Hernand podpisał ostatnio pismo, które zostało wysłane do wszystkich prokuratur regionalnych w kraju. Prokurator wskazuje w nim, że śledczy muszą się zaangażować w zwalczanie procederu odwróconego łańcucha dystrybucji. I to nie tylko w ramach przysługujących im dotychczas uprawnień wynikających z przepisów procedury karnej, lecz także w sferze administracyjnej (cokolwiek to znaczy). Co się zmieni w praktyce? Moim zdaniem, nic. Podobna deklaracja padła zresztą kilka lat wcześniej w sprawie oszustów naciągających osoby starsze na zakupy drogich „cud urządzeń” podczas spotkań organizowanych pod przykrywką różnego rodzaju bezpłatnych badań. Co się zmieniło? Nic. Oszuści jak organizowali pokazy, tak organizują, a może ciut mniejsza skala dających się naciągnąć wynika bardziej ze wzrostu świadomości tego procederu wśród osób starszych (także dzięki mediom), niż ingerencji prokuratorów. Tak samo będzie w przypadku wywozu leków, a może nawet mniej niż nic, bo w tym przypadku w grę wchodzą zyski nieporównywalnie większe, szacowane na 1 – 1,5 mld zł rocznie.

A sprawę należałoby rozwiązać jak najszybciej, by nie doszło do sytuacji, że z rynku na dłuższy niż do tej pory czas zniknie jakiś lek ratujący życie i wtedy rząd będzie musiał zapłacić jakąś kosmiczną cenę za to, by go sprowadzić, chyba że będzie wolał stanąć twarzą w twarz z chorym i powiedzieć mu „sorry, przez naszą nieudolność pan/pani musi umrzeć”.

Redaktor Anna Moraniec

2 Responses to "Prokuratorzy mają wymierzyć cios w wywóz leków"

Leave a Reply

Your email address will not be published.