Prokuratura sprawdzi, czy radny był hejtowany

Sławomir Partyka postanowił walczyć z mową nienawiści. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. Tarnobrzeski radny miał dość obraźliwych wpisów, które przysyłał do niego znajomy i zgłosił doniesienie o znieważeniu funkcjonariusza publicznego policji.

Sławomir Partyka, tarnobrzeski radny przez lata związany z Platformą Obywatelską postanowił walczyć z hejtem, które doświadcza jako osoba publiczna. Jeden z jego znajomych wysyłał mu przez komunikator internetowy obraźliwe wiadomości i nie reagował na prośby zaprzestanie tego procederu. Sprawa trafiła na policję.

Kilka ociekających hejtem wiadomości radny zdecydował się upublicznić na swoim profilu na Facebooku łącznie z danymi i wizerunkiem osoby hejtującej. Sprawa nabrała rozgłosu, a ustaleniem tego, czy radny został znieważony jako funkcjonariusz publiczny sprawdzą teraz organa ścigania.

Wiadomość, która przelała szalę goryczy radnego związana była z rezygnacją ze startu w wyborach prezydenckich Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.

Tarnobrzeżanin, który korespondował z radnym za pośrednictwem komunikatora wysłał mu następującą wiadomość. Publikujemy ją z zachowaniem oryginalnej pisowni i ocenzurowaniem słów powszechnie uważanych za obelżywe.

„witaj osobo.. inaczej nie mogę cię nazwać… i gdzie jest ta twoja pewna c…a prezydenta? Spieprzyła teraz? i co masz w gębie… chyba g(*)… ja nikogo nie obrażam… nikogo nie krytykuję… po prostu widzę co się dzieje w tej sk(*) polsce… coś idzie fajnie, nie, to się sp… z pokładu… a ty fryzjerze z po… pokazujesz się z wieloma osoba mi na facebucu i co? dałeś choć 1000 zł na służbę zdrowia z diety? Sp(*).. stawiaj herbatkę i kawkę przed następnym lokalem w tbg”.

Sławomir Partyka publikuje także inny wpis. „myślałem, że jesteś bardziej inteligenty…pozdrawiam…naucz się myśleć jak ludzie a nie jak polityk małej klasy”.

Tarnobrzeski radny twierdzi, że akcja „Sto mowie nienawiści” nie jest tylko pustym sloganem. Sprawę zgłosił więc na policję i liczy, że będzie ona przestrogą dla innych, którym z łatwością przychodzi obrażanie innych w sieci.

Przyjęciu zgłoszenia na policji towarzyszyły wątpliwości, czy faktycznie doszło do znieważenia funkcjonariusza publicznego podczas i w związku z pełnioną przez niego funkcją, co jest warunkiem zastosowania art. 226 Kodeksu karnego.

Zdaniem Sławomira Partyki, radnym jest on cały czas, a nie tylko do godz. 15, a część treści bezpośrednio dotyczyła bezpośrednio jego pracy samorządowej.

mrok

One Response to "Prokuratura sprawdzi, czy radny był hejtowany"

Leave a Reply

Your email address will not be published.