Prokuratura zna sprawców, ale zawiesiła śledztwo

Lidia Kalita 36 lat ciężko pracowała na emeryturę, teraz nie może w spokoju się nią cieszyć. Fot. Polsat
Lidia Kalita 36 lat ciężko pracowała na emeryturę, teraz nie może w spokoju się nią cieszyć. Fot. Polsat

PUSTKÓW, DĘBICA. Oszukana „na wnuczka” kobieta musi co miesiąc spłacać 700 zł rat kredytu.

W sierpniu ubiegłego roku pisaliśmy o kobiecie, która została oszukana metodą „na wnuczka”. Sprawców przestępstwa odnalazł dziennikarz Polsatu. Dębicka prokuratura w styczniu 2015 r. zawiesiła śledztwo; Lidia Kalita musi spłacać dług, który rujnuje ją finansowo.

Artur Borzęcki z telewizji Polsat w sierpniu biegłego roku odnalazł osoby, które oszukały Lidię Kalitę, mieszkankę Pustkowa pod Dębicą. Para, która miała uczestniczyć w wyłudzeniu pieniędzy, mieszka na Pomorzu. Osoby, które najprawdopodobniej wyłudziły pieniądze od starszej kobiety z Podkarpacia, nie przyznają się do winy, zasłaniają się tym, że nie wiedziały, w jakim procederze biorą udział.

Paweł Międlar z Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie docenia pracę dziennikarzy i podkreślił, iż przyczyniła się do odnalezienia sprawców. Niestety, wskazanie miejsca pobytu i personaliów konkretnych osób to za mało, aby dębicka prokuratura mogła działać. Tam usłyszeliśmy, że śledztwo w sprawie Lidii Kality zostało zawieszone, gdyż prokuratura musi zbadać zagraniczne karty telefoniczne, z których dzwoniono do kobiety. Z tym, że w Dębicy mają świadomość, że to karty niezarejestrowane, a na pytanie dziennikarza, dlaczego zatem wydają mnóstwo pieniędzy na zbędne ustalenia we Włoszech i Norwegii, skąd pochodziły owe numery, prokurator, zasłania się koniecznymi procedurami, a one mogą trwać nawet kilka lat.

Co miesiąc spłaca 700 zł
Lidia Kalita ma 1200 zł emerytury, z czego co miesiąc spłaca 700 zł rat kredytu, które zaciągnęła dla naciągaczy. Kobieta, gdy rozmawiała z nami, nie przestawała płakać, zaznaczyła nawet, że od jednej z prokuratorek w Dębicy usłyszała, żeby nie spłacała rat, bo nic jej nie mogą zrobić. Niestety, z tego co ustaliliśmy, pani Lidia musi spłacać sumę 22 tys., którą wyłudzili od niej oszuści. Kobieta twierdzi, że nie ma na lekarstwa, popadła w depresję i nie widzi już sensu życia, mimo iż przeszła pięć operacji i pokonała raka, nie ma po co żyć.

– Gdy chodziłam pytać na policję o moją sprawę, to odprawili mnie z kwitkiem mówiąc, że ich nękam i że jak coś będą mieli, to się odezwą. Prokuratura nie działa, żeby mi pomóc, tylko chroni bandytów, przecież ten dziennikarz ich znalazł. Pokazał ich w telewizji, wskazał, rozmawiał z nimi.

Beata Olejarka

5 Responses to "Prokuratura zna sprawców, ale zawiesiła śledztwo"

Leave a Reply

Your email address will not be published.