Propaganda gorsza niż za Gierka. PiS ma Polaków za idiotów

O tym, że politycy PiS – i „przystawki” – karmią Polaków propagandą łudząco podobną do tej z okresu PRL-u pisaliśmy już wiele razy. Dla tych, którzy czasy PRL-u i tamtejszą propagandę sukcesu pamiętają, to co wyprawiają rządzący – także w zakresie informowania obywateli – jest tyleż niesmaczne, co przerażające. Powoduje bowiem niepokojące uczucie déjá vu. Ci, którym – szczęśliwie poniekąd – nie dane było zaznać „jakości” PRL-owskiej informacji serwowanej przez ówczesne władze, dziś przecierają oczy ze zdumienia, że można w ogóle tak bezczelnie kłamać! I do tego mieć przekonanie, że ludzie w to uwierzą. Ano – może się to komuś wydać nieprawdopodobne, ale są tacy, którzy w te brednie wierzą. Kiedyś też byli tacy, którzy wierzyli w to, że Amerykanie nie mają nic lepszego do roboty, tylko z samolotów zrzucać na polskie pola stonkę ziemniaczaną, żeby „rozłożyć” nasze socjalistyczne, ambitne plany produkcji kartofli. Nie brak było też i takich, co wierzyli, że brak papieru toaletowego i mięsa to efekt wrogich działań imperialistycznych form i państw, a nie nieudolności ówczesnej władzy. Zatem rządzący wtedy dawali radę z części Polaków robić idiotów, ale – co dziś zauważają eksperci – robili to jednak subtelniej niż obecna władza. A robili to subtelniej, bo zdawali sobie sprawę, że tzw. „ciemna masa” uwierzy w ich brednie, ale „ciemnej masy” nie ma znów tak wiele w społeczeństwie, a myślących ludzi najpewniej rozwścieczy wmawianie im kompletnych głupot. Aktualnie rządzący takich oporów bynajmniej nie mają. Choć od dość dawna ceny w Polsce systematycznie i bardzo szybko rosły, politycy PiS z premierem Morawieckim i szefem NBP, Adamem Glapińskim na czele, usiłowali robić z Polaków idiotów wmawiając nam wszystkim, że nasze płace rosną szybciej niż ceny! Do tego jeszcze obaj radośnie bredzili o polskim cudzie gospodarczym, którego – rzekomo – ma nam zazdrościć cały świat! Do pewnego momentu jakaś część społeczeństwa była skłonna w to uwierzyć. Dlaczego? Ano z tych samych powodów, dla których kiedyś wierzono w zrzuty stonki. Ideowi „wyznawcy” PiS-u, tak jak ideowi komuniści, zwyczajnie chcieli wierzyć, że ci, którym zaufali, czynią dobrze dla Polski i Polaków. Były jednak i wówczas, i są i teraz granice tej ideowej naiwności. Te granice usytuowane są w …portfelach. Obecnie – choćby nie wiem jakie brednie wygadywali Morawiecki z Glapińskim – ceny jakie są, każdy widzi. Nie da się więc już nawet małej grupie Polaków wmówić, że no troszkę podrożało, ale nic na tym konsumenci nie tracą. W związku z tym premier z szefem NBP nieco oprzytomnieli z wzorowanej na tzw. późnym Gierku propagandy sukcesu, przeszli na wariant o stonce i imperialistach działających na szkodę naszej gospodarki. Tylko że obecnie rolę stonki przejęła polityka klimatyczna UE, a za imperialistów robią na spółkę Bruksela, Moskwa i oczywiście koronawirus. Jaki jest przekaz? Ano bardzo prosty: inflacja jest wysoka – bo tego się już ukryć nijak nie da – ale nie odpowiadają za nią rząd Morawieckiego ani prezes Glapiński! Wszystko to wina pandemii, UE i Putina. Mało tego – gdyby nie rząd Morawieckiego i Glapiński to inflacja byłaby jeszcze wyższa, kto wie, czy nie 5 razy – ku uciesze Brukseli i Moskwy! A tak, to na razie tylko 8 procent. Toż to prawdziwy sukces rządu i NBP i powinniśmy być za tak rozsądną walkę z inflacją wdzięczni rządzącym. Do tego rząd nam łaskawie obniży, ceny paliwa o 30 groszy na litrze! O tym, że tak naprawdę zapowiadana obniżka wyniesie kilka groszy – oczywiście sza! Zwali się to potem na sprzedawców paliw, że tacy pazerni i to co łaskawy rząd obniżył zwinęli do swoich kieszeni. No i do tego porcja propagandy na temat Polskiego Ładu aktualnie serwowana w postaci „ogłoszenia społecznego”, w którym ludziska zadowoleni opowiadają, że na wspomnianym Ładzie zaoszczędzą po tysiaku, albo i dwa złotych, a ciszej i jakoś tak „nieważnie” dodawane jest, że …rocznie. O tym, że tego tysiaka, a nawet te dwa tysiaki złociszy zdążą wydać wcześniej na prąd, gaz, mieszkanie, paliwo i jedzenie – nikt naturalnie nie wspomina. Jak zauważają eksperci, nasi rządzący robią z nas już idiotów „na grandę” zachowując się tak, jakby mieli przekonanie, że rządzić będą wiecznie …Historia pokazuje, że takie przekonanie jest – na szczęście – błędne, ale jakich głupot się jeszcze od władzy nasłuchamy, aż władza ta stanie się nieaktualna, trudno sobie wyobrazić.

Redaktor Monika Kamińska

32 Responses to "Propaganda gorsza niż za Gierka. PiS ma Polaków za idiotów"

Leave a Reply

Your email address will not be published.