
– Decyzja o wznowieniu protestu zapadła 15 września na spotkaniu Komitetu Protestacyjnego Ratowników Medycznych w Rzeszowie, na które zjechali się koledzy z całej Polski – mówi Łukasz Maraj, przewodniczący związku zawodowego pracowników Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Rzeszowie, koordynator protestu na Podkarpacie.
Dlaczego ratownicy odwiesili protest? „W związku z brakiem realizacji większości zapisów porozumienia z dnia 9.10.2019 oraz poprzednich, decyzją z dnia 15.09.2020 informujemy, że z dniem 16.09.2020 Komitet Protestacyjny Ratowników Medycznych odwiesza protest i podejmuje działania mające na celu jego zintensyfikowanie” – napisał do ministra zdrowia przewodniczący Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Ratowników Medycznych Piotr Dymon, który był obecny na spotkaniu w Rzeszowie. Treść pisma ratownicy opublikowali w mediach społecznościowych. – Przez rok rząd wywiązał się tylko z jednego postulatu, w postaci dodatku 1600 zł brutto brutto, czyli ok. 930 zł miesięcznie na rękę. Pieniądze te nie są włączone w podstawę wynagrodzenia, a jako dodatek mogą w każdej chwili zostać nam odebrane – mówi ratownik. Jak będzie wyglądał protest? – Na razie nie zdradzamy konkretów. Jedno jest pewne, zrobimy wszystko by nasz protest nie był uciążliwy dla pacjentów, tylko dla rządu – mówi Łukasz Maraj.
Chcą rozwiązań systemowych
Czego od rządu oczekują ratownicy? – Po pierwsze nowelizacji ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym – obiecanej przez ministra Szumowskiego i dotychczas nie zrealizowanej. 3- osobowych zespołów w karetkach (obecnie w większości są 2-osobowe) – mówi ratownik.
Protestujący poza tym chcą by ratownictwo poza szpitalnictwem było jednolitą, niezależną strukturą. – Etatyzacja powinna być podstawową formą zatrudnienia ratownika medycznego z opcją wyboru dodatkowych form: umowa cywilnoprawna, umowa zlecenie. Chcemy ustawy o samorządzie i zawodzie ratownika medycznego tak jak mają inne zawody medyczne, np. pielęgniarki, wyznaczonej ścieżki kariery zawodowej (studia pomostowe i wyższe), stopniowania ratowników, 6 dniowego urlopu szkoleniowego (corocznie), a także możliwości przejścia na emeryturę po 25 latach jak mają inne służby – mówi Łukasz Maraj.
W postulatach zawarli też rozważanie pozostania w strukturach dysponentów/przedłużenie przejścia pod Urzędy Wojewódzkie do 2023-27 roku. Jasno sprecyzowanych zasad rekompensaty co najmniej 100 proc. uśrednionego wynagrodzenia dla ratowników przebywających na kwarantannie z powodu zakażenia COVID w pracy, urlop wytchnieniowy bez względu na formę zatrudnienia, ustalanie minimalnego wynagrodzenia w ochronie zdrowia, ujednolicenie zasad wynagradzania ratownika medycznego, jasno określonych zasad włączenia dodatku ministerialnego do podstawy wynagrodzenia, wprowadzenia opt-out jako formy dodatkowego zatrudnienia. Uznanie ZRM jako działalności leczniczej w rodzaju stacjonarne i całodobowe świadczenia zdrowotne wraz z pochodnymi wynikającymi z pracy w nocy i dni świąteczne. Postulaty mają dotyczyć wszystkich ratowników medycznych bez względu na formę zatrudnienia oraz na miejsce pracy.



2 Responses to "Protest nie będzie uciążliwy dla pacjentów tylko dla rządu"