
RZESZÓW. – Rozwój nie kosztem zdrowia i życia mieszkańców – m.in. z takimi hasłami mieszkańcy manifestowali swój sprzeciw wobec pomysłu budowy na osiedlu nowych bloków.
W sobotę ok. godz. 14 na parkingu naprzeciwko sklepu Lidl na Nowym Mieście w Rzeszowie spotkało się blisko 300 mieszkańców, którzy protestowali przeciwko budowie nowych bloków na osiedlu, w tym 180-metrowego wieżowca. Inicjatywa była efektem wydania przez miasto warunków zabudowy na inwestycję. – Mówimy stop wieżowcom – podkreślali mieszkańcy.
Protest przeciwko inwestycji został zorganizowany przez Radę Osiedla Nowe Miasto. Lokatorzy z pięciu bloków zlokalizowanych obok Delikatesów Centrum, gdzie wcześniej był sklep „Jedynka”, nie chcą w sąsiedztwie swych okien, wysokiego na 180 metrów wieżowca. Obawiają się, że budynek, który liczyć ma 50-kondygnacyjny zaciemni im mieszkania i będą musieli żyć w smogu. Jak tłumaczą, gigantyczny blok mógłby także potęgować problemy z komunikacją i parkowaniem. Miasto wydało już warunki zabudowy na budowę wieżowca. Gdyby do inwestycji ostatecznie doszło to byłby to czwarty w Polsce wieżowiec po względem wysokości – pięć razy wyższy niż stojące przy ul. Podwisłocze bloki! Zdaniem mieszkańców, w okolicy powinny powstać nowe miejsca parkingowe, a nie wysokie budynki.
„Stop zabudowie osiedla”
W sobotnim proteście uczestniczyło blisko 300 osób. Sprzeciwiali się oni inwestycji oraz decyzji miasta o wydaniu „wuzetki”. Oprócz wysokiego na 180 m bloku, „wuzetka” została wydana na dwa budynki 11 kondygnacyjne oraz jeden budynek 6 kondygnacyjny. – Nowe Miasto, nie posiada już terenów, gdzie można budować i miasto powinno to zrozumieć, ponieważ po to są przyłączane nowe tereny do Rzeszowa, aby tam zacząć budować nowe osiedla – mówił Leszek Sztokman, przewodniczący Rady Osiedla Nowe Miasto.
Mocny przekaz w kierunku ratusza płynął także z trzymanych w rękach mieszkańców transparentów: „Rozwój nie kosztem zdrowia i życia mieszkańców”, „Nie pozbawiajcie nas dostępu do słońca”, „Nie chcemy Manhattanu”, „Nie betonujcie Wisłoka. Zielone bulwary to płuca miasta” – krzyczały tabliczki. – Obecna infrastruktura drogowa oraz parkingowa osiedla już dziś ma ogromny problem. Ul. Podwisłocze posiada bardzo małą przepustowość. Jeżeli więc zostaną oddane do użytku okoliczne inwestycje mieszkaniowe to ulica zostanie sparaliżowana – zwracał uwagę Kamil Hajduk, jeden z protestujących.
Dlaczego ratusz wydał „wuzetkę”? – Obligowały nas do tego przepisy – mówił Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. – Aby jednak inwestycja na osiedlu powstała, trzeba posiadać pozwolenie na budowę i własność gruntu. Tamten grunt nie należy do inwestora – dodał.
Kamil Lech



14 Responses to "Protest przeciwko budowie 180-metrowego wieżowca"