
O budowie obwodnicy południowej Rzeszowa napisano już wiele, lecz wciąż nie ma zgody na rozpoczęcie prac. Planowana inwestycja, która zakłada realizację 6-kilometrowego odcinka, nadal jest oprotestowywana m.in. przez mieszkańców. Jeszcze w lipcu rzeszowianie złożyli skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, która wstrzymała wydanie ZRID-u.
O budowie tzw. południowej obwodnicy Rzeszowa mówi się od ponad sześciu lat. Trasa ma być lekarstwem na korki w rejonie osiedli: Zwięczyca, Drabinianka, Budziwój, czy Biała. 4-pasowa droga połączy al. Sikorskiego (w okolicy ul. Karola Wojtyły) i ul. Podkarpacką. W ramach inwestycji powstanie 900-metrowy most, wspierający się na tzw. ptasiej wyspie na Wisłoku.
Zatrzymana procedura
Na ten moment to wszystko jest teorią, bo o rozpoczęciu prac budowlanych nadal niewiele wiadomo. Miasto wciąż zmaga się z formalnymi procedurami, gdyż od lat realizację zadania oprotestowują mieszkańcy południowej części miasta. Na wakacjach kolejny wniosek o ZRID złożył p.o. prezydenta Rzeszowa Marek Bajdak. Procedura została jednak zatrzymana, gdyż mieszkańcy wystosowali skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Chodziło o decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO), która utrzymywała w mocy dokument o środowiskowych uwarunkowaniach. Rzeszowianie nie chcą budowy drogi i optują za zmianą przebiegu trasy. Powodami mają być m.in. kwestie dotyczące konieczności wyburzania budynków czy wpływu inwestycji na środowisko. Jak miasto widzi sprawę? – Grupa mieszkańców osiedli Biała i Budziwój wspierana przez organizacje ekologiczne od lat protestuje przeciwko budowie obwodnicy południowej miasta. Nie zgadzają się oni na przebieg trasy. Decyzja o nowym wytyczeniu śladu drogi cofnęłaby nas pod względem dokumentacyjnym o kilka lat. Poza tym nie ma pewności, że przeciwko nowemu kierunkowi nie zaczęłaby protestować inna grupa ludzi. Warto przypomnieć, że obecny wariant obwodnicy został zaproponowany już kilkadziesiąt lat temu – mówi Artur Gernand z Kancelarii Prezydenta Rzeszowa.
Melodia przyszłości
Jak słyszymy, miasto czeka obecnie na decyzje sądu. Pojawiły się także nowe problemy dla ratusza. – We wrześniu pozwolenie wodno-prawne zostało rozpatrzone i decyzja WSA została uchylona. Oznacza to, że wniosek trzeba złożyć ponownie – tłumaczy Gernand. Wszystko to oznacza, że budowa drogi wydaje się być na tę chwilę melodią przyszłości.
Kamil Lech



35 Responses to "Protestują przeciwko obwodnicy południowej"