
TARNOBRZEG. Była tarnobrzeska urzędniczka skazana prawomocnym wyrokiem.
Tarnobrzeski magistrat upublicznił prawomocny wyrok, jaki na byłą urzędniczkę wydał Sąd Rejonowy w Tarnobrzegu. Kobieta została skazana m.in. za to, że na koszt urzędu kupiła sobie buty, akumulator i opony do samochodu.
Afera „szpilkowa” wybuchła w tarnobrzeskim magistracie po tym, jak obecny prezydent Grzegorz Kiełb zlecił kontrolę wydatków dokonywanych za swojego poprzednika. Wśród wielu poddawanych w wątpliwość jako celowe zakupów, dopatrzono się szczególnie podejrzanych. Chodziło między innymi o buty i trzy inne faktury dotyczące samochodu niebędącego na stanie urzędu.
Gdy wybuchła afera, był to luty 2015 roku, sprawa miała dotyczyć dwóch osób – naczelnika wydziału organizacyjnego i pracownicy tego wydziału. Oboje podejrzewani o dokonywanie prywatnych zakupów na koszt urzędu próbowali tłumaczyć się wówczas prezydentowi, ale ich tłumaczenia nie pokrywały się z tym, co ustaliła kontrola. Prezydent rozwiązał z nimi umowy i odeszli oni z pracy w urzędzie.
– Były takie faktury, z których wynika, że kierowcy potwierdzali odbiór zakupionych części, a faktycznie ich podpisy zostały na fakturach sfałszowane – informował wówczas prezydent Kiełb. – Na jednej z faktur za opony, które nie pasują do żadnego ze służbowych samochodów były porobione różne kleksy, była ona zamazana, żeby trudno było się doczytać co na niej jest, ale po dotarciu do kopii faktury u sprzedawcy, już czarno na białym widać, jaki zakup został wrzucony w koszty urzędu. Znaleźliśmy także faktury na wysokiej jakości farbę do malowania ścian, która na pewno nie była zamawiana dla urzędu.
Urzędowe śledztwo doprowadziło do postawienia urzędniczce czterech zarzutów. Wszystkie dotyczyły tego, że osoba ta działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadziła do niekorzystnego rozporządzenia mieniem Urzędu Miasta Tarnobrzega.
Mówiąc wprost, urzędniczka była upoważniona do dokonywania zakupów na rzecz Gminy Tarnobrzeg i wykorzystała to do swoich celów. Na rachunek urzędu kupiła za kwotę 239,84 zł akumulator do samochodu, którego była współwłaścicielem. Ta sama osoba, informując urząd, że kupuje „obuwie ochronne” kupiła za kwotę 299 zł obuwie damskie skórzane i wzięła je na rachunek urzędu. Na koszt urzędu naprawiła także zamek w samochodzie, którego była współwłaścicielem. Koszt usługi wyniósł 246 zł, a jako płatnik został wskazany Urząd Miasta Tarnobrzega. Ostatni z zarzutów postawionych kobiecie dotyczył zakupu dwóch opon do tego samego samochodu. Ich koszt wyniósł 893,99 zł, a jako płatnik faktury wskazany został ponownie Urząd Miasta Tarnobrzega.
Sąd Rejonowy w Tarnobrzegu uznał byłą urzędniczkę winną zarzucanych jej czynów i skazał ją na 8 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem kary na okres dwóch lat. Kobieta musi także naprawić szkodę wyrządzoną Gminie Tarnobrzeg i zwrócić kwotę 1678.83 zł oraz zapłacić grzywnę i koszty sądowe.
mrok



9 Responses to "Prywatne zakupy wrzucała w koszty urzędu"