
DĘBICA. Stary konflikt powrócił w nowej odsłonie.
Dwie firmy pozwały dębickie starostwo o kwotę ponad 1,4 mln zł. Tak firmy te wyszacowały poniesione straty w związku z działaniami poprzednich władz powiatu.
– Jest złożony taki pozew – przyznaje Andrzej Reguła, starosta dębicki. – Dotyczy on jednak działań poprzednich władz starostwa – wyjaśnia.
Firmy dopatrują się winy po stronie poprzedniego zarządu starostwa na czele z Władysławem Bielawą. Jak twierdzą, straty zostały spowodowane ustawianiem przez podległy staroście Zarząd Dróg Powiatowych ograniczeń tonażowych na drogach, co uniemożliwiało im prowadzenie działalności gospodarczej.
Jeden z przedsiębiorców zakupił żwirownię. Na drodze prowadzącej do niej stawiano ograniczenia tonażowe uniemożliwiające wjazd samochodów mogących transportować wydobyte kruszywa.
Przypomnijmy, konflikt nabrzmiewał od 2013 roku. W marcu 2014 zdesperowani przedsiębiorcy protestowali przed budynkiem starostwa, parking zablokowały ciężarówki z transparentami: – Starosto, nie zabijaj firm. Pozew jest kontynuacją tego sporu.
Przedsiębiorcy nie zrezygnowali ze swych racji i teraz postanowił dochodzić sowich roszczeń za straty poniesione za czasów poprzedniego zarządu.
ArtG


