Przegląd prasy prawicowej

Elżbieta Pytlarz, publicystka. Fot. Archiwum

Przeczucie

Ustawka czy bunt na pokładzie? Na łamy pism tzw. prawicowych wkrada się powolutku krytyka rządu. Czy to strach
o własne oszczędności, czy przeczucie, że premier jest już na wylocie? Przekonajcie się Państwo sami.
………………………….
1. Radio Maryja zmienia front. Schowało gdzieś wybitnego doradcę ds. wojskowości, czyli Antoniego Macierewicza i z troską pochyla się nad inflacją. „Największy problem jest w tym, że inflacja jest dość trudna do kontrolowania, co budzi moje największe obawy” – mówi prof. Henryk Wnorowski z Uniwersytetu Białostockiego. – „Nie ma szans, żeby jakakolwiek tarcza antyinflacyjna zneutralizowała całość negatywnych skutków inflacji”. Zanosi się na krytykę rządu, czy ojciec dyrektor martwi się o swój budżet? (Źródło: Radio Maryja)
2. Do niezwykle trafnego wniosku dochodzi także kolejny autor: „rządowi zazwyczaj najlepiej wychodzi bohaterskie rozwiązywanie tych problemów, do powstania których sam się – w takim czy innym stopniu – przyczynił”. I on krytykuje rządowy projekt bonu energetycznego dla najbiedniejszych. Jednoznacznie wskazuje, że rząd pod pretekstem walki z inflacją jeszcze bardziej ją rozkręca. Na szczęście dla zaniepokojonego, obrazoburczego autora, prawomyślni komentatorzy ustawiają go do pionu. Wg jednego z nich inflacji winne są: „polityka klimatyczna UE, skutki pandemii koronawirusa, wojna handlowa pomiędzy USA a Chinami, brak wspólnej polityki energetycznej UE i cynizm i egoizm Niemiec”. Tyle, że nawet i ten komentator czarno patrzy w pisowską przyszłość. (Źródło: doRzeczy)
3. Także Kukiz buntuje się przeciwko rządowi. „PiS wie, że na pewno nie zagłosuję za tą ustawą” – oświadcza odważnie. O jaką ustawę chodzi? Oczywiście o tę, według której pracodawca może sprawdzić, czy pracownik jest zaszczepiony przeciwko covid, czy nie. Bo jeśli ustawa zostanie uchwalona, to „w takim razie obywatele – jako pracodawcy posłów – mają prawo sprawdzać, czy posłowie zostali zaszczepieni, czy nie” – uzasadnił swój sprzeciw lider ugrupowania Kukiz’15. Z tym ostatnim wywodem całkowicie się zgadzamy. Jako pracodawcy posłów, uważamy, że należy stale i regularnie kontrolować ich zdrowie. Także psychiczne. (Źródło: Fronda)
4. Jednocześnie trwa rozbrajanie terminologii antyrządowych buntowników. „Można odnieść wrażenie, że w Polsce istnieje problem z faszyzmem”. Tymczasem żadnego problemu nie ma, bo to pojęcie zostało wykorzystane przez „propagandę kominternowską” jako „epitet wykluczający”. „Faszystą mógł zostać nazwany każdy: konserwatysta, chadek, liberał czy centrysta”. Obecnie zaś Faszysta stał się tym, kogo się nienawidzi i chce wykluczyć z przestrzeni publicznej”. Czego jednak autor nie wyjaśnił, to tego, że słowo to wywodzi się od pęku związanych razem gałęzi, służących jako rózga liktorska albo pochodnia, a po włosku zwanego fasces. To m.in. dlatego nacjonaliści maszerujący z ogniem w jednej, a flagą w drugiej dłoni kojarzą się opozycji z faszyzmem. Zresztą – zamiast sprzeczać się o słowa – nazwijmy polski system totalitaryzmem. (Źródło: TVP Info)
5. Tylko Gazeta Polska pozostaje wierna dotychczasowym przekazom dnia, starając się pomieścić w tytułach swoich artykułów tyle obraźliwych epitetów, ile to możliwe: „Rosyjskie służby, TVN i celebryci”, „Prostytutki, Trzaskowski i atak na Straż Graniczną”, „Kto jest panem Bodnara, Tuska i kasty”. Ten ostatni tekst ilustruje na dodatek zdjęcie obu wspomnianych panów na tle potężnej flagi niemieckiej. Autor tekstu opisuje wypowiedzi Tuska, Bodnara i sędziów polskich, którzy „atakując polski rząd, mówili z kolei o wyższej kulturze prawnej Niemiec… Autorów tych służalczych wypowiedzi łączy jeden istotny rys: ukształtowanie przez komunistycznych mentorów”. Czyżby dzielna obrona granic nie wystarczyła do poprawy notowań partyjnych i trzeba sięgnąć po starych wrogów? (Źródło: Gazeta Polska)
…………………………………..
W przeciwieństwie do zeszłego tygodnia, kiedy to ze wszystkich prorządowych łamów gromko grzmiały wezwania do obrony kraju, konflikt graniczny został wyciszony. Część prasy wraca zatem do starych wrogów. Widać też, że mocno ubodły PiS ostatnie marsze i manifestacje opozycji, gdzie totalitarny system władzy nazywano bez ogródek po imieniu.
A mimo całej propagandy sukcesu, na łamy pism, dotychczas prorządowych, wkrada się niepokój o przyszłość: własnych oszczędności, chwiejnego sojuszu z Kukizem i konfliktu granicznego, który Zachód może rozwiązać ponad głowami naszych władz.
„Ten niepokój dopadnie nas zawsze i wszędzie
Pamiętamy, co było
Więc wiemy – co będzie” – śpiewał wieszcz Jacek Kaczmarski.

Elżbieta Pytlarz, publicystka

9 Responses to "Przegląd prasy prawicowej"

Leave a Reply

Your email address will not be published.