
Robimy swoje! I chociaż pandemia i inflacja szaleją, Tusk i UE krzyczą wniebogłosy, my będziemy robić swoje – dumnie powtarzają reprezentanci obecnej władzy. A z czego nie zamierzają ustąpić ani o krok, przeczytajcie Państwo sami:
…………………………………………..
1. „My, żołnierze, robimy swoje, zawsze jesteśmy propaństwowi, a jednak czasem przypisywane są nam intencje niegodne…A proszę mi wierzyć, że jesteśmy w stanie nawet poświęcić swoje życie w imię interesu naszego państwa, obrony życia obywateli i wartości” – mówi gen. Wiesław Kukuła, dowódca Wojsk Obrony Terytorialnej. Nie określa, jakich wartości zamierza bronić, ani których obywateli, bo na pewno nie tych, którzy niedawno jechali sobie własnym samochodem w pobliżu strefy. Generał wyjaśnia też, że konflikt graniczny został wykreowany przez oficerów wywiadu (bliżej nieokreślonego) agresora. „W idealnym przypadku architekci konfliktów hybrydowych dążą do tego, aby atakowane państwo zawaliło się pod własnym ciężarem”. Własnym, a nie 4-letniej, zagubionej w lesie dziewczynki. (wSieci)
2. Witold Tumanowicz, wiceprezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości, członek zarządu Ruchu Narodowego, mówi, że deklaracja zmiany nazwy ronda Dmowskiego na Rondo Praw Kobiet to „jasna deklaracja polityczna ze strony stołecznego ratusza i wojna ideologiczna ze środowiskiem, którego się nie lubi”. Dlaczego się nie lubi – nie wyjaśnia. Nielubiane środowisko nie zamierza jednak odpuścić i planuje być jeszcze bardziej nielubiane: „będziemy tę kwestię nagłaśniać, będziemy pomagać w zbiórce podpisów w kwestii petycji, żeby do tej zmiany nie doszło… Widać, że obecna administracja stołecznego ratusza jest głucha na zdrowy rozsądek, zatem tutaj muszą być poruszone najwyższe organy państwowe…, które muszą dać temu wyraźny odpór”. Chcecie odgórnie nakazać sympatię do siebie? Nie tacy próbowali i z równie mizernym skutkiem… (wPolityce)
3. Premier wyznał, że „rząd Prawa i Sprawiedliwości kieruje się jedną zasadą: dbać o interesy Polaków”. Wprawdzie nie wymienił konkretnie, o których Polaków interesy dba. Skądinąd wiemy, że można ich policzyć na palcach jednej ręki. Premier opowiada, jak Polakom pomoże tarcza antyinflacyjna. „W walce z inflacją to nie jest nasze ostatnie słowo” – dodał, nieświadomie cytując Ryszarda Ochódzkiego ze słynnego filmu „Miś”. Obiecał, że już „od nowego roku w dół pójdą rachunki za gaz czy ogrzewanie. Natomiast dodatek osłonowy wyrówna koszty inflacji poniesione w tym roku. Ciężar kryzysowego wzrostu cen państwo bierze na siebie”. Panie premierze, co do rachunków to trzymamy za słowo, ale sens pana wypowiedzi jest jednoznaczny: dbacie o interesy niektórych Polaków, przerzucając ciężar kryzysu na nas wszystkich. Bo państwo – to my. (do Rzeczy)
4. I coś bardziej optymistycznego: wprawdzie „afera wokół wiceministra sportu Łukasza Mejzy i sobotnie spotkanie liderów europejskiej prawicy…stały się dla opozycji okazją do kolejnych ataków skierowanych w partię rządzącą”, ale znaleźliśmy sondaż, który – mimo wszystko – pokazuje wzrost poparcia dla PiS-u. Nie do końca z tym sondażem zgadzają się komentarze byłych sympatyków PiS: „Za to co wyprawia partia rządząca w czasach tzw. pandemii więcej na nich głosu nie oddam” – komentują Internauci. „Po segregacji sanitarnej, przymusie szczepień, ograniczeniu sprzedaży rewelacyjnego leku na COVID-19 – amantadyny…Ja i moja rodzina więcej nie zagłosuję na PiS i myślę, że cały elektorat na ścianie wschodniej już podjął decyzję, a te sondaże to tylko dla rządzących na poprawienie sobie nastroju”. Drodzy dawni wyborcy PiSu – tak trzymać! (Fronda)
5. Minister Czarnek szczerze przyznał: „Nie stać nas na to, żebyśmy stracili w marcu kilkanaście procent nauczycieli, którzy nie będą chcieli się zaszczepić”. Dodał też, że sam nie jest „entuzjastą szczepień”. Po tych sześciu dniach zdalnego – bagatelizował – dzieci na pewno wrócą do szkół. Wirus sobie poczeka. Minister przyznał, że ponad 80 % nauczycieli jest już w pełni zaszczepionych. Chodzi zatem tylko o te kilkanaście procent, których minister nie życzy sobie zmuszać do niczego, ale też nie życzy sobie ich stracić.
Ale jak to? To są jacyś nauczyciele, nie uznający potęgi nauki, antyszczepionkowcy i foliarze? I to właśnie tych nauczycieli Czarnek najbardziej się boi stracić? Czyżby ministerstwu groziła krótka ławka absolwentów Rydzykowych uczelni? (Radio Maryja)
……………………………..
I mimo iż dzielni wojacy z WOT-u ostrzegają, że dalsza polityka rządu grozi spełnieniem celu hybrydowej wojny, czyli samozawaleniem się państwa, politycy nadal kroczą nieustraszenie po raz wytyczonej ścieżce, nadal brną od sukcesu do sukcesu.
Rząd nadal będzie napędzał inflację rozdawnictwem pieniędzy, WOTowcy nadal będą bronić nie wiadomo jakich wartości, gotowi w imię niewiadomego NAWET poświęcić własne życie. Marsz Niepodległości nadal będzie bronił niepodległości przed kobietami, a minister Czarnek woli poświęcić życie i wykształcenie całego pokolenia młodzieży, byle tylko nie stracić tej garstki podporządkowanych mu foliarzy w gronie pedagogicznym.
I co z tego, że Titanic już nadział się na lodową górę, kiedy kapitan nie zboczy z raz obranego kursu ani na milimetr! Nadal gra orkiestra, panowie robimy swoje, reszta niech kracze sobie i szczeka!
Na szczęście ta reszta też ma prawo głosu. Jeszcze.
Elżbieta Pytlarz, publicystka



10 Responses to "Przegląd prasy prawicowej"