Mąż przejechał żonę autem. Kobieta nie żyje

Do śmiertelnego potrącenia doszło u zbiegu ulic Podwisłocze i Seniora. Kilkadziesiąt metrów dalej ludzie postawili znicze. Fot. Wit Hadło
Do śmiertelnego potrącenia doszło u zbiegu ulic Podwisłocze i Seniora. Kilkadziesiąt metrów dalej ludzie postawili znicze. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Tragiczny wypadek czy celowe działanie?

Celowe działanie czy może wypadek pod wpływem alkoholu? Wiadomo, że w sobotę w Rzeszowie na ul. Podwisłocze zginęła 40-letnia kobieta, która została przejechana samochodem przez swojego 39-letniego męża. – Zakwalifikowaliśmy to zdarzenie jako wypadek drogowy – mówił nam w poniedziałek rano podkomisarz Adam Szeląg, oficer prasowy rzeszowskiej policji. Czy rzeczywiście to był tylko wypadek? Według mieszkańców pobliskich bloków, wśród których aż huczało od plotek, kobieta miała zostać wcześniej pobita. Co się tak naprawdę wydarzyło i co jest prawdą w całej tej historii?

Do zdarzenia doszło tuż po północy w sobotę. – Żona widziała całą sytuację z balkonu – mówi nam jeden z mieszkańców bloku, przy którym doszło do tragedii. – Ta kobieta stanęła przy wyjeździe z parkingu i machała rękami, żeby facet się zatrzymał samochodem. Ten ją ominął, a ona zaczęła coś krzyczeć i biec za autem. Wówczas uderzył w nią, a po chwili zaroiło się tam od policjantów – dodaje mężczyzna.

Uciekł, a później sam się zgłosił na komisariat
Od śledczych dowiadujemy się, że mężczyzna uciekł z miejsca zdarzenia. – W sobotę około godziny 17.30 mężczyzna ten zgłosił się na komisariat policji i trafił do policyjnego aresztu – mówi Edyta Lenart, szefowa Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie.

W poniedziałek po południu udało się przesłuchać 39-latka, który konsekwentnie nie przyznaje się do winy i odmawia składania wyjaśnień. Jak dowiedzieliśmy się w prokuraturze, mężczyzna usłyszał dwa zarzuty: umyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz jazdy samochodem w stanie nietrzeźwości.

Przed śmiercią doszło do szarpaniny między małżonkami?
Zmarła 40-latka podczas zdarzenia prawdopodobnie była także pod wpływem alkoholu. Śledczy twierdzą, że chwilę przed jej śmiercią między nią i mężem doszło do kłótni i szarpaniny. Następnie było tak, jak ustaliły Super Nowości. Tyle, że kobieta nie biegła bezpośrednio za samochodem jak usłyszeliśmy od mężczyzny mieszkającego w bloku, obok którego doszło do tragedii. – Z relacji świadka wiemy, że kobieta, owszem biegła, ale z boku pojazdu i to wówczas doszło do zderzenia – wyjaśnia prokurator Lenart. Ofiara doznała obustronnych złamań żeber, uszkodzenia mięśnia sercowego oraz przerwania tętnicy płucnej.

Ze względu na okoliczności wypadku można było się domyślać, że mężczyzna usłyszy nawet zarzut zabójstwa. – To dopiero początek sprawy i nie wykluczamy, że zarzuty postawione mężczyźnie zostaną zmienione – tłumaczy prokurator Lenart.

Prokuratura Rejonowa w Rzeszowie wystąpiła także z wnioskiem do sądu o umieszczenie mężczyzny na trzy miesiące w areszcie śledczym.

Grzegorz Anton

One Response to "Mąż przejechał żonę autem. Kobieta nie żyje"

Leave a Reply

Your email address will not be published.