
KROSNO. – Podejmujemy wszelkie możliwe działania mające na celu przygotowanie naszej córeczki do samodzielnego życia – mówią rodzice chorej krośnianki. Sami sobie jednak nie poradzą.
Marysia Zawisza 16 lutego kończy 3 latka. Jest wesołą, dzielną dziewczynką, która w swoim życiu bardzo wiele wycierpiała. Leczenie i rehabilitacja są bardzo kosztowne. Liczymy, że nasi Czytelnicy okażą serce i pomogą. – Na ten rok zaplanowaliśmy – oprócz wydatków stałych związanych z rehabilitacją i leczeniem – zakup między innymi specjalistycznego krzesełka do przedszkola oraz sprzętu wspomagającego rehabilitację – mówi nam pani Agnieszka, mama dziewczynki.
Marysia urodziła się 16 lutego 2012 roku w Krakowie z rozszczepem kręgosłupa, wodogłowiem, zespołem Arnolda Chiariego, neurogennym pęcherzem, mielodysplazją, niedoczynnością tarczycy, przepukliną pachwinową (po operacji) i jelitową, zwichnięciem lewego biodra oraz stopami końsko-szpotawymi.
Jeszcze nie wie, że nie będzie chodzić…
– Marysia wita nas codziennie uśmiechem. Jest szczęśliwa i beztroska. Jeszcze nie wie, że nie będzie chodzić. Nie rozumie, co to rozszczep kręgosłupa na odcinku piersiowo-lędźwiowym, paraliż czy wodogłowie – mówi pani Agnieszka. – Miniony rok był dla Marysi znacznie łaskawszy niż pierwsze dwa lata jej życia. Nie było sytuacji kryzysowych, dzięki czemu Marysieńka miniony czas w większości spędziła w domu ze swoim rodzeństwem, jak również na turnusach rehabilitacyjnych, w przychodniach, gabinetach czy laboratoriach – mówi mama dziewczynki.
Każdy dzień to walka
Jak przyznaje, każdy dzień to walka z przeciwnościami oraz praca nad uzyskaniem jak największej samodzielności ruchowej malutkiej. – Mimo to jest to dziewczynka o wielkim sercu, ogromnej empatii i życzliwości. Pogodna, lubiąca żartować. Uwielbia śpiewać i zaczyna grać na flecie. Ona również osiąga ogromne postępy i świadomie jak na 3-latkę współpracuje podczas rehabilitacji, przez blisko 6 godzin dziennie, jak niejeden olimpijczyk zbliżający się do wybranego celu – przyznaje Agnieszka Zawisza.
Jest bystra i inteligentna
– Choć zdarzają się chwile spadku formy i samopoczucia, to szybko przezwycięża trudniejsze dni, dodając nam wszystkim optymizmu. Nie narzeka – przyznaje nasza rozmówczyni. – Bo dla naszej Marysieńki nie ma rzeczy niemożliwych. Wbrew wynikom badań i rokowaniom medycznym Marysia samodzielnie oddycha, siedzi, potrafi podnosić rączki do góry, jest bystra i inteligentna, a w tym roku zamierza rozpocząć edukację przedszkolną. Nadal zbieramy wciąż potrzebne nakrętki typu Pet, które można zostawiać w szkole muzycznej w Krośnie.
Czeka ją kolejna operacja
Mała krośnianka przeszła pięć operacji, w tym trzy bardzo poważne, ratujące życie. – Przed nami kolejna, trudna i konieczna operacja ortopedyczna, która zostanie przeprowadzona na początku marca w Uniwersyteckim Szpitalu w Krakowie. Czeka Marysię długotrwała rekonwalescencja powiązana z rehabilitacją – dodaje mama małej krośnianki.
Przekaż 1 proc. podatku!
Wystarczy wpisać w swoim zeznaniu podatkowym nr KRS: 0000 186434 KONIECZNIE Z DOPISKIEM 106/z Maria Zawisza, by wspomóc Marysieńkę w codziennej walce o samodzielną przyszłość.
Wioletta Zuzak


