
HOKEJ. PHL. Aż 4 z 7 bramek, jakie stracili sanoczanie w poniedziałkowym mecz, padły w momencie, gdy grali oni w liczebnym osłabieniu.
Gdy po 10 minutach wczorajszego meczu sanoczanie prowadzili już 2-0, wszystko wskazywało na to, że od zwycięstwa mogą oni rozpocząć półfinałową rywalizację z Comarch Cracovią. Niestety, później to krakowianie, nie bez wydatnej pomocy gości, przejęli inicjatywę i mimo, że ci wrócili do gry, z pierwszego zwycięstwa mogły się cieszyć „Pasy”.
COMARCH CRACOVIA – CIARKO PBS STS Sanok 7-5 (3-2, 2-1, 2-2)
0-1 Strzyżowski (4.), 0-2 Cichy (11.), 1-2 Dziubiński (12.), 2-2 Kruczek (19. – w przewadze), 3-2 Novajovsky (20. – w podwójnej przewadze), 4-2 Dziubiński (23.), 5-2 Sinagl (27. – w przewadze), 5-3 Szczechura (33.), 5-4 Brown (44.), 6-4 Urbanowicz (52. – w przewadze), 7-4 Słaboń (57. – w osłabieniu), 7-5 Sproule (58.)
CRACOVIA: Radziszewski – Mat. Rompkowski, Turon; Svitana, Dziubiński, Sinagl – Wajda, Kruczek; Drzewiecki, Kucewicz, Guzik – Noworyta, Novajovsky; Urbanowicz, Słaboń, Kapica – Dąbkowski, Dutka; Domogoła, Wróbel, Bożko
CIARKO: Missiaen – Tarasuk, Sproule; Sliwinski, Brown, Cameron – Roberts, Vidgren; Danton, Cichy, Szczechura – Rąpała, Tuominen, Kartoszkin, Strzyżowski – Demkowicz, Olearczyk; Biały, Ćwikła, Bielec.
Sędziowali: P. Kępa i M. Pachucki. Kary: 10 i 14 min. Widzów 1,5 tys. Stan półfinałowej rywalizacji (do 4 zwycięstw): 1-0. dla Comarch Cracovii. Kolejny mecz we wtorek (1 marca) o godz. 18.30 w Krakowie.
mj


