
SANOK. Biegły z zakresu informatyki śledczej nie dopatrzył się nieprawidłowości w postępowaniu urzędników.
Prokuratura Okręgowa w Krośnie po raz drugi umorzyła śledztwo dotyczące wdrażania i realizacji projektu o wykluczeniu cyfrowym realizowanego przez Urząd Miasta w Sanoku.
Prokuratura badała w tej sprawie dwa wątki – dotyczący okoliczności i zasadności zawarcia umowy z firmą z Olsztyna dotyczącej realizacji projektu oraz prawidłowości działań urzędników z sanockiego magistratu, którzy realizowali i nadzorowali projekt. – W obu przypadkach w oparciu o opinie biegłego z zakresu informatyki śledczej nie stwierdzono okoliczności popełnienia przestępstwa – powiedziała nam Beata Piotrowicz z Prokuratury Okręgowej w Krośnie.
Śledztwo prowadzone było z dwóch artykułów kodeksu karnego: 231 par. 2 i 286 par. 1. Pierwszy mówi o nadużyciu uprawnień przez funkcjonariusza publicznego w celu osiągnięcia korzyści majątkowych. Drugi zarzut dotyczył oszustwa przy wdrażaniu przetargu i jego realizacji, co miało odbywać się ze szkodą dla miasta.
W 2015 roku Władza Wdrażająca Projekty Europejskie, dzisiaj Centrum Projektów Polska Cyfrowa, która finansowała i kontrolowała sanocki projekt dotyczący eliminacji wykluczenia cyfrowego, zakwestionowała część wydatków poniesionych z tytułu realizacji projektu przez sanocki magistrat. Był to m.in. zakup, dodatkowych zdaniem instytucji, 300 komputerów (w umowie był zapis o odtworzeniu sprzętu, co CPPC rozumie przez naprawę), umiejscowienie wysokie koszty obsługi serwerowni oraz zakupu oprogramowania autorskiego.
Biegły z zakresu informatyki powołany przez prokuraturę podważył zasadność tych zarzutów. – „Odtworzenie” sprzętu komputerowego należy rozumieć jako odtworzenie zdolności sprzętu komputerowego do realizacji postawionych zadań. Może się to odbywać albo poprzez zakup nowych jednostek, lub naprawę poszczególnych podzespołów. Kiedy pojawiły się wątpliwości co do wydatkowania pewnych kwot, urzędnicy zasięgnęli opinię prawną, która potwierdzała słuszność ich postępowania. W tej konkretnej sprawie zakup nowych komputerów był prawidłowy – dodaje Beata Piotrowicz.
Na korzyść biegły ocenił także umiejscowienie serwera w siedzibie firmy z Olsztyna. – Jest to stosowana w obecnym czasie praktyka dająca określone korzyści – możliwość szybkiej naprawy oraz przechowywania serwera w odpowiednich warunkach – wyjaśnia prokurator.
Jak informuje Beata Piotrowicz, przeniesienie majątkowych praw autorskich do systemu komputerowego, obsługującego platformę także było prawidłowe i firma miała do tego pełne prawa.
Prokurator zaznacza, że działania urzędników poddane były określonym procedurom. – W związku z tym trudno mówić o tym, aby ich zachowanie było niedopełnieniem obowiązków lub przekroczeniem uprawnień – podsumowuje prokurator Beata Piotrowicz.
Edward Olejko, wiceburmistrz Sanoka jest zadowolony z zakończenia śledztwa. – Dla nas to korzystne rozstrzygnięcie. Będzie dla nas podstawą w sprawie z CPPC, która kwestionuje część poniesionych przez urząd miasta wydatków i domaga się zwrotu ponad dwóch milionów złotych – powiedział nam wiceburmistrz.
Martyna Sokołowska


