
MIELEC. Do naczynia krwionośnego 39-letniego pacjenta wszczepiono pierwsze w regionie mikroskopijne rusztowanie, które po dwóch latach ulega całkowitemu rozpuszczeniu.
W piątek (19 bm.) w Polsko-Amerykańskiej Klinice Serca, w mieleckim szpitalu, do naczynia krwionośnego 39-letniego pacjenta wszczepiono pierwsze na Podkarpaciu rusztowanie, które po dwóch latach ulega całkowitemu rozpuszczeniu. Rozwiązanie to stanowi ważny krok w inwazyjnym leczeniu miażdżycy – mówi Adam Młodziankowski, ordynator Oddziału Kardiologii Inwazyjnej i Angiologii P-AKS w Mielcu.
W początkowym okresie po zabiegu tzw. bioresorbowalne stenty stanowią rodzaj mechanicznego rusztowania. Poszerzają one światło naczynia i stanowią jego podporę mechaniczną oraz uwalniają lek hamujący ponowne narastanie zwężeń miażdżycowych. Gdy spełni swoją rolę, ulegają stopniowo rozpuszczeniu w ciele chorego. Po dwóch latach oprócz dwóch platynowych znaczników nie ma po nich śladu w organizmie.
Rusztowania “ABSORB” są idealne m.in. dla osób młodych, u których wykonuje się pierwszy zabieg w obrębie tętnicy wieńcowej. Sprawdzą się również w przypadku chorych z perspektywą kolejnych zabiegów z zakresu kardiologii inwazyjnej czy obciążonych dużym ryzykiem zakrzepicy, krwawienia. – To jest wielki przełom w kardiologii w naszym regionie. Stanowi on bardzo ważny krok w inwazyjnym leczeniu miażdżycy – tłumaczy Adam Młodziankowski, ordynator Oddziału Kardiologii Inwazyjnej i Angiologii P-AKS w Mielcu.
– Po zastosowaniu tego rozwiązania naczynie jest jak nowe, odzyskuje swoje fizjologiczne właściwości, a pacjent nie ma w tętnicy metalowych elementów, które utrudniałyby nie tylko interpretację nowoczesnych badań obrazowych serca, takich jak tomografia komputerowa lub rezonans magnetyczny, ale również stwarzałyby przeszkodę dla późniejszych zabiegów poszerzania tętnic wieńcowych – przekonuje Młodziankowski.
Paweł Galek


