
KRAJ. Prokuratorzy prowadzący śledztwo podejrzewają, że uprowadzenie Krzysztofa Olewnika mogło zostać sfingowane.
Głównym dowodem śledczych na tę tezę jest nagranie rozmowy z telefonu komórkowego. Podczas niej Krzysztof Olewnik wydaje instrukcje jednemu ze swoich oprawców. Krzysztof tłumaczy porywaczowi, co ten ma przekazać jego rodzinie i ten faktycznie to robi. – Niech Jacek (Jacek K., przyjaciel Krzysztofa – red.) z Iwoną (żona Jacka K. – red.) jadą – mówi młody Olewnik.
Rozmowa odbyła się w styczniu 2002 roku w centrum Warszawy, czyli w czasie kiedy młody biznesmen miał leżeć skrępowany w piwnicy porywaczy w okolicach Kałuszyna. W czwartek 17 listopada do domu w Drobinie prokuratorzy wraz z policją przeszukali mieszkania i domy Olewników i zabezpieczyli dowody w sprawie.
pb/PAP



One Response to "Przełom w śledztwie Olewnika"