
RZESZÓW. Ktoś twierdzi, że rozpoznał osobę z nagrania monitoringu.
– Dostaliśmy jeden sygnał i mamy wstępnie wskazaną osobę ze zdjęcia. Teraz musimy potwierdzić jej tożsamość – mówi Super Nowościom nadkom. Adam Szeląg, rzecznik rzeszowskiej policji, nawiązując do zaginięcia Aleksandry Kowalczyk w noc sylwestrową 2018/2019 r. Wówczas wyszła ona z mieszkania na Nowym Mieście i ślad po niej zaginął. Miesiąc później strażacy znaleźli jej zwłoki w Wisłoku – w Łukawcu. Co się z nią stało? Jak zginęła? Dotąd nie wiadomo.
Policjanci opublikowali kilkanaście kadrów z nagrania monitoringu, na których widać osoby znajdujące się w tamtym czasie rejonie ul. Podwisłocze, licząc że mogły widzieć Kowalczyk, która tamtędy szła lub mogą posiadać istotne informacje dla prowadzonego śledztwa. – To są ujęcia z dwóch kamer na przystankach przy ul. Podwisłocze – mówił Super Nowościom Adam Kowalczyk, ojciec kobiety, apelując na łamach naszej gazety: – Jeżeli którakolwiek z tych osób widziała moją córkę i pamięta z tamtej nocy coś, co mogłoby pomóc śledztwu, bardzo proszę o pomoc. Apelowała też policja: Osoby, które rozpoznają siebie lub wizerunki osób na zdjęciach, proszone są o kontakt z Wydziałem Dochodzeniowo-Śledczym Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie osobiście lub telefonicznie.
Anonimowe zgłoszenie
Ktoś zareagował i jak opowiada Adam Szeląg: – Skontaktował się z nami telefonicznie twierdząc, że rozpoznał jedną osobę ze zdjęcia. Był to sygnał anonimowy, który teraz jest weryfikowany i jeżeli okaże się prawdziwy, przesłuchamy tą osobę w charakterze świadka – dodaje. Sprawę śmierci Aleksandry Kowalczyk bada Prokuratura Rejonowa dla miasta Rzeszów. Śledztwo prowadzone jest pod kątem pozbawienia wolności i nieumyślnego spowodowania jej śmierci. W nieszczęśliwy wypadek nie wierzy ojciec kobiety twierdząc, że w ostatnim czasie zachowywała się zupełnie normalnie i nic w jej zachowaniu nie zapowiadało nadchodzącej tragedii. – To mogło być uprowadzenie i zabójstwo. Chcę to wyjaśnić i poznać prawdę o śmierci córki – mówił nam Adam Kowalczyk.
Katarzyna Szczyrek



5 Responses to "Przełom w śledztwie ws. śmierci adwokatki?"