Przemyśl ma atuty, trzeba je tylko wykorzystać!

Fot. archiwum

Rozmowa z Mariuszem Sidorem – przedstawicielem ZETO Rzeszów sp. o.o.

– Niedawno ruszył w Przemyślu Inkubator Przedsiębiorczości i Innowacji. Dlaczego dopiero teraz?

– Trudno mi jako przedstawicielowi ZETO Rzeszów sp. o.o. – operatora wyłonionego w przetargu na prowadzenie Inkubatora, odpowiedzieć na to pytanie. Widocznie władze miasta jeszcze poprzedniej kadencji dostrzegły pozytywne skutki istnienia i działania podobnych instytucji w innych miastach i zdecydowały się na ten krok. Skorzystano z okazji pozyskania finansowania na remont i adaptację starego budynku urzędu i przeznaczenia go pod inkubator przedsiębiorczości i innowacji, jako miejsca rodzenia się nowych idei biznesowych, wylęgania się firm i pomocy w umacnianiu ich pozycji na rynku. Dla miasta z małą aktywnością mieszkańców do pracy na własny rachunek, a tak została ona oceniona w ostatniej diagnozie Przemyśla, to zdecydowanie dobry krok. Za nim powinny iść kolejne. Tego oczekuje lokalny biznes i to też można wyczytać w wynikach wspomnianego wyżej przeze mnie dokumentu, blisko 41 proc. badanych przedsiębiorców wskazało na zainteresowanie utworzeniem programu wspierania rozwoju firm w mieście. 20 proc. przedsiębiorców widzi kluczową rolę samorządu w inicjowaniu współpracy między przedsiębiorcami a uczelniami, administracją publiczną i organizacjami pozarządowymi. Niestety dla aż  21,6 proc. respondentów ten obszar jest wręcz nieistotny, co potwierdza problematykę niskiej innowacyjności miasta. I tu jest rola dla Inkubatora. Powinien on być miejscem spotkań, rozmów i konsultacji społeczno-gospodarczych. Inkubator i miasto odniosą wtedy sukces, kiedy Inkubator będzie potrafił stworzyć specyficzny ekosystem, polegający na współpracy pomiędzy jego beneficjentami a zarządcami i twórcami Inkubatora: administracją samorządową, naukowcami, przedstawicielami biznesu, a nawet społecznością miasta. Integracja środowiska, to słowo klucz w takim przedsięwzięciu. Na naszej ostatniej konferencji „Inkubator PrzeMyśl Uskrzydla” mówiła o tym m.in. Barbara Kostyra, z-ca dyrektora PPNT Aeropolis, prezentując jak rzeszowski Park przez ostatnich piętnaście lat pracował na swój ogromny sukces. 

– Zatem przed Inkubatorem duże wyzwanie biorąc pod uwagę specyfikę miasta…

– Podanych przeze nie powyżej kilka danych pokazuje, że niemałe. Kolejne jeszcze bardziej podnoszą nam poprzeczkę. Tylko 16,8 proc. badanych ocenia, że warunki do prowadzenia działalności gospodarczej w Przemyślu są dobre lub wręcz bardzo dobre. Bardzo źle sytuację ocenia natomiast 14 proc. badanych, a większość badanych ocenia sytuację dostatecznie lub „ani dobrze ani źle”. Wśród czynników warunkujących prowadzenie działalności gospodarczej w mieście najgorzej oceniono dostępność wykwalifikowanych pracowników (36,4 proc.), co wskazuje na słabość rynku, ale również pośrednio informuje o niezadowalającej jakości systemu kształcenia. Bardzo źle oceniło działania promujące lokalną gospodarkę ze strony władz miasta 27,1 proc. Bardzo ważnym aspektem, determinującym często ocenę warunków do prowadzenia działalności gospodarczej, jest subiektywnie oceniany stosunek władz lokalnych do biznesu. 55,7 proc.  respondentów deklaruje, że jest to stosunek obojętny. Odpowiedzi wskazujące na szeroko rozumianą życzliwość stanowią 25,5 proc., a negatywne odczucia były udziałem 18,9 proc.  badanych. Spektrum ocen wskazuje na niski poziom zaufania i powierzchowny charakter relacji między samorządem a przedsiębiorcami. Zmienić ten stan rzeczy opisany i zacytowany przeze mnie z najnowszej diagnozy Przemyśla, będzie bardzo trudno, ale jest to możliwe. Pod jednym warunkiem: że zainicjujemy w Inkubatorze współpracę wszystkich stron życia społecznego i gospodarczego. Nie możemy się ograniczać do prostego wynajmu atrakcyjnie wyposażonych pomieszczeń dla firm. Jak się okazuje nie jest to takie proste, bo pandemia nauczyła przedsiębiorców pracować zdalnie ze swoich domów, a te mogą być nawet na Karaibach. Trzeba więc sobie zadać pytanie, co może ich z tych lazurowych wybrzeży ściągnąć do Przemyśla. To samo co przemyślanina Witolda Mielniczka skłoniło do wyjazdu z Przemyśla do Rzeszowa, kiedy po studiach w Anglii chciał zacząć budować swoje drony. Wybrał Aaeropolis, przede wszystkim dlatego, że otrzymał tam właściwe wsparcie biznesowe, znalazł przyjazną atmosferę oraz został „sąsiadem przez ścianę” wielu podobnych sobie „pasjonatów biznesu”, których łączyły twórcze ambicje i dążenie do ich realizacji. Inkubator w Przemyślu poszukuje swojej pozycji, może niszy. Stąd ostatnia konferencja z udziałem prezydentów Rzeszowa i Przemyśla. Wprawdzie głównym obszarem, który jest w kręgu naszych zainteresowań jest informatyka i telekomunikacja, jednak będziemy się starać inicjować i inspirować młodych, nowych przedsiębiorców i nowe przedsięwzięcia także w kierunkach z szeroko pojmowanej  dziedziny jakości życia. Ta, obok lotnictwa, kosmonautyki i motoryzacji została dopisana do zakresu naszej działalności. 

– Dlaczego jakość życia, a nie te trzy pozostałe? 

– Niejeden przemyślanin uśmiechnie się szeroko jak o nich słyszy. Wprawdzie wszystko jest możliwe, czego dowodzi dronowy sukces wspomnianego wcześniej Witolda Mielniczka, który wywodzi się z osobistej aktywności pomysłodawcy-przedsiębiorcy, a nie z tradycji gospodarczych regionu, Moim jednak zdaniem Inkubator powinien stawiać sobie cele zbieżne z celami miasta. Dlatego Poprosiłem przemyślanina Marcina Tkaczyka, właściciela agencji brandingowej, o zweryfikowanie osiągnięć marki Przemyśl i zaktualizowanie starej lub nakreślenie nowej wizji Przemyśla. I co się okazało? Ten młody człowiek zaproponował Przemyślowi nową, śmiałą i innowacyjną ideę dla marki miasta, która jednocześnie kontynuuje turystyczną jego linię. Wady Przemyśla: powszechny nastrój nostalgii, rozgoryczenia i marazmu, chce zamienić na atuty. Zdaniem Tkaczyka określenie Przemyśla „miastem bez perspektyw, dla emerytów, w którym nic się nie dzieje, można interpretować z korzyścią dla miasta: zamożni emeryci znajdą tu spokój i bezpieczeństwo, a ludzie wolnych zawodów wolniejsze i zdrowe życie. Obie grupy potrzebują czasu na przemyślenia, czemu sprzyja wielokulturowość Przemyśla i jego aspiracje bycia turystycznym sercem wschodu. I to jest realny cel, dla realizacji którego wzrost jakości życia w mieście jest kluczowy. Ten aspekt ważny jest także dla przedsiębiorców dużych i małych, początkujących i rekinów biznesu. Co najważniejsze jakością życia najbardziej zainteresowani są sami przemyślanie. Mamy więc wspólną dla wszystkich płaszczyznę do rozmów i konsultacji, która powinna pomóc zrozumieć się wzajemnie i stanowić podstawę do wspólnej pracy na rzecz Przemyśla i jego sukcesu. 

– I chce Pan tych wszystkich ludzi zaprosić do Inkubatora? 

– Inkubator zostawmy przedsiębiorcom, ale na pewno w konsekwencji działań obywatelskich do Inkubatora wrócimy na końcu procesu, który inicjować będziemy ze społecznych innowacji w Laboratorium PrzeMyśl. To pomysł zaadaptowania na przemyskie potrzeby wdrażanego w Gdyni i w Rzeszowie Urban Lab’u – miejskiego eksperymentatorium, będącego praktycznym instrumentem wspierania rozwoju lokalnego, który może być wykorzystywany przez samorząd lokalny lub inne grupy interesariuszy miejskich: urzędników, ekspertów, naukowców, organizacji społecznych i aktywistów miejskich oraz lokalny biznes. Wspólna praca aktywistów i urzędników przy konstruowaniu pomysłów do projektu Programu Rozwoju Lokalnego, na realizację których Przemyśl otrzymał norweski grant, pokazała że w przemyślanach drzemie ogromny, innowacyjny potencjał kreacyjny i twórczy. Zaowocował on ponad 50 pomysłami, a Miasto stanęło przed trudnym wyborem, które z propozycji realizować, a które odłożyć w czasie. Stąd propozycja ich zagospodarowania i rozwijania w Laboratorium PrzeMyśl, które ma być miejscem inspirujących spotkań, szukaniem rozwiązań problemów, przestrzenią wymiany nowoczesnej myśli miejskiej. W laboratorium organizowane będą liczne wydarzenia tematyczne dla mieszkańców i przy ich udziale oraz zapraszanych gości – ekspertów w swojej dziedzinie, którzy swoją wiedzą przyczynią się do łamania utartych stereotypów o zasadach funkcjonowania miasta. 

– Jaka będzie różnica pomiędzy Laboratorium Przemyśl, a Urban Lab’em w Rzeszowie czy Gdyni?

– Podobnie, jak w Gdyni i w Rzeszowie przyczynkiem do dyskusji ogólnomiejskiej bywa rozmowa przy filiżance kawy, z tą jednak różnica, że w Przemyślu, będzie to kawa przemyska, albo nawet jedna z trzech już nam znanych, jeżeli do projektu Cafe PrzeMyśl uda mi się namówić lokalnych przedsiębiorców. To ma być nietypowa kawiarnia, nie do przesiadywania, ale do przemyśliwania. Stąd jeden wspólny duży stół. W wystroju ma przedstawiać esencję miasta i pokazywać jego koloryt pod każdym względem. Dlatego traktujemy ją jako szerokie pole myśli kreatywnej, na którą składają się: Kawiarnia Myśli, Sala Myśli i Podwórko Myśli. W każdej z tych przestrzeni Laboratorium i w koło Inkubatora jest miejsce na uczestnictwo i rozważania o edukacji, kulturze, dziedzictwie i turystyce, o ekologii, architekturze, przestrzeni miejskiej, na pracę nad otwartymi danymi i współrządzeniem miastem. Chcemy, by temu wszystkiemu towarzyszyła ekspozycja Dobrych Myśli i dobrych produktów Znanych Marek z Przemyśla. W ich otoczeniu mamy się inspirować, tu mają rodzić się pomysły na Przemyśl, tu chcemy eksperymentować, tu mają być inkubowane biznesy wspierane przez nowoczesne technologie. I tak z pomysłami wypracowanymi w Laboratorium trafimy z powrotem do Inkubatora.  

– Jakiś przykład ? 

– Pierwszym z nich może być projekt e-Turysta czy e-PrzeMyśl, czyli firma zajmująca się promocją i sprzedażą on-line i off-line szerokiej turystycznej oferty miasta (produkty turystyczne, lokalne wyroby, pamiątki, wydawnictwa, oferty przewodnickie, oferty rekreacyjne, rezerwacje noclegów, pakietów turystycznych) z możliwością wysyłki kurierskiej zakupionych pamiątek i wyrobów, z wykorzystaniem paczkomatów z zainstalowaną funkcją turystycznego kiosku i e-przewodnika, a także włączenie wypożyczalni pojazdów elektrycznych do promocji i zwiedzania miasta z wykorzystaniem aplikacji operatorów i ich pojazdów. Rozmowy z potencjalnymi partnerami projektu trwają. Teraz czas na nabór jego uczestników – przemyskich przedsiębiorców z branży turystycznej i okołoturystycznej, których połączy wspólny marketing ofert i usług, prowadzony w Inkubatorze przez zatrudnionego w firmie menadżera. Tak jak to się robi np. na Dolnym Śląsku. Ale o tym chciałbym porozmawiać już z zainteresowanymi osobami na kolejnym naszym wydarzeniu w listopadzie. Zapraszam już dzisiaj na 8-10 listopada, na Dni Przedsiębiorczości w Przemyskim Inkubatorze Przedsiębiorczości i Innowacji w ramach Światowego Tygodnia Przedsiębiorczości. W kolejnych dniach rozmawiać będziemy: pierwszego dnia o epokowych innowacjach w miastach – pozyskiwaniu wodoru, wykorzystywaniu dronów w miastach czy produkcji energii na miejskich farmach fotowoltaicznych, drugi dzień poświęcimy zajęciom szkoleniowym z przedsiębiorczości i radzić będziemy przedsiębiorcom, jak przeciwdziałać stresowi w biznesie, w trzeci dzień poznamy ideę Urban Labu, jak jej realizacja pomaga w zarządzaniu Gdynią i Rzeszowem oraz porozmawiamy o Laboratorium Przemyśl przy, mam nadzieję, przemyskiej kawie, która uskrzydli uczestników kolejnego wydarzenia w przemyskim inkubatorze. Serdecznie Zapraszam!

Rozmawiała Monika Kamińska

Leave a Reply

Your email address will not be published.