Przemytnik zapytał strażników granicznych, czy nie widzieli patrolu… policji

Nietypową „wpadkę” zaliczył mieszkaniec okolic Jarosławia. 77-latek odpowie za popełnienie wykroczenia skarbowego. Fot. serwis BiOSG
Nietypową „wpadkę” zaliczył mieszkaniec okolic Jarosławia. 77-latek odpowie za popełnienie wykroczenia skarbowego. Fot. serwis BiOSG

POWIAT JAROSŁAWSKI. Paserzy już niczym nie są w stanie zaskoczyć strażników granicznych.

Papierosy z przemytu obok weków na zimę to „pikuś” w porównaniu z wyczynem pana, który zwierzał się funkcjonariuszom z tego, że musi niepostrzeżenie przewieźć nieco kontrabandy i prosił ich o… pomoc.

Strażnicy graniczni z Korczowej przeszukali posesję pewnej 63-latki pod Jarosławiem. W spiżarni, jak to w spiżarni, znaleźli przetwory na zimę, ale wśród ogórków, pomidorów i powideł były też papierosy z przemytu. Zapewne też „zachomikowane” na okres zimowy. Trzeba było jeszcze trafu, że podczas wizyty funkcjonariuszy 63-latkę odwiedziła znajoma Ukrainka. Nie tak całkiem bez okazji, bo w samochodzie 65-latki znaleziono 400 paczek papierosów z Ukrainy. Obie panie zostały zatrzymane.

Jednak zenitu sięgnął 77-latek z okolic Jarosławia, który podszedł do nieoznakowanego patrolu straży granicznej i zapytał, czy panowie aby nie widzieli policjantów lub strażników granicznych, bo ma trochę kontrabandy i chciałby ją bezkolizyjnie przewieźć. Gorzej naprawdę trafić nie mógł… Funkcjonariusze w jego citroenie oraz torbach podróżnych doszukali się 100 paczek papierosów z przemytu i 6 litrów alkoholu o łącznej wartości 1,5 tys. złotych.

emka

3 Responses to "Przemytnik zapytał strażników granicznych, czy nie widzieli patrolu… policji"

Leave a Reply

Your email address will not be published.