
KRAJ, MIELEC. Francuzi podobno nie zgadzają się na warunki offsetowe.
Antoni Macierewicz, minister obrony narodowej, oświadczył, że francuska firma produkująca śmigłowce Caracal – Airbus Helicopters – nie zgadza się na warunki offsetowe. – A przecież od początku było wiadome, że offset jest częścią tego kontraktu – podkreślił szef MON na antenie TVP Info. – Jeśli to się ostatecznie potwierdzi, to będziemy musieli na nowo rozpisać przetarg na śmigłowce dla naszej armii – zaznaczył.
Od kontrowersyjnego, pisząc delikatnie, rozstrzygnięcia przetargu na zakup 50 śmigłowców wielozadaniowych minął już blisko rok. W kwietniu ub.r. ówczesne kierownictwo Ministerstwa Obrony Narodowej zdecydowało o powierzeniu wartego ponad 13 mld zł kontraktu francuskiej firmie Airbus Helicopters. Odrzucono natomiast oferty Polskich Zakładów Lotniczych w Mielcu i fabryki o tej samej nazwie ze Świdnika.
Od początku mówiło się, że przetarg został politycznie „ustawiony” pod konkretnego oferenta. Po zmianie władzy w Polsce nowy szef MON Antoni Macierewicz powołał zespół ludzi, którego celem było dokładne zbadanie całej procedury przetargowej.
Macierewicz: – Są problemy z offsetem
Następnie, zdaniem dziennika „Rzeczpospolita”, w ub.m. minister miał zapowiedzieć, że polskie wojsko kupi zaledwie kilka śmigłowców Caracal. Resztę maszyn miałyby dostarczyć zakłady ze Świdnika i Mielca. Teraz z kolei okazuje się, że przetarg na śmigłowce może zostać rozpisany na nowo. Na antenie TVP Info szef MON powiadomił, że są problemy z offsetem, do którego wypełnienia podobno zobowiązał się Airbus Helicopters.
– Zdaje się, że są zasadnicze kłopoty ze strony naszego kontrahenta francuskiego, który nie jest gotów zgodzić się na warunki offsetowe – mówił Macierewicz. – A przecież od początku było wiadome, że offset jest częścią kontraktu. Jeśli to się ostatecznie potwierdzi, to będziemy musieli na nowo rozpisać przetarg – zaznaczył, dodając, że chciałby, aby w ewentualnym nowym przetargu uwzględnione zostały fabryki działające w Polsce.
Kokoszka: – To nasz podstawowy argument
– I na to właśnie oczekujemy! – cieszy się Marian Kokoszka, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w PZL Mielec. – Beneficjentem tego przetargu powinna być firma, która jest ulokowana na terenie naszego kraju i która produkuje sprzęt co najmniej porównywalny technicznie z innymi oferentami. To nasz podstawowy argument w dyskusji na ten temat. A więc w całej rozciągłości popieram argumentację pana ministra – mówi Super Nowościom.
– Za tydzień udaję się do Warszawy – dodaje Kokoszka. – Tam, jako związek zawodowy, spotkamy się z przedstawicielami wielu ministerstw, m.in.: obrony narodowej, rozwoju regionalnego, pracy, finansów i skarbu państwa. Na tymże spotkaniu na pewno zadamy konkretne pytania w sprawie tego przetargu. Wtedy będę wiedział więcej.
W poniedziałek, a więc tego samego dnia, kiedy szef MON oświadczył, że istnieje prawdopodobieństwo rozpisania nowego przetargu, w PZL w Mielcu uroczyście świętowano produkcję 300. kabiny do śmigłowca Black Hawk. Czyżby to był jakiś znak?
Paweł Galek



10 Responses to "Przetarg na śmigłowce rozpisany na nowo?"