Przetrwać trudne chwile

Fot. Wit Hadło
Fot. Wit Hadło

PLUSLIGA. Meczem w Olsztynie resoviacy rozpoczynają serię meczów wyjazdowych.

Sobotnim meczem w Olsztynie mistrzowie Polski rozpoczynają serię trzech wyjazdowych pojedynków. Później zagrają w Kędzierzynie-Koźlu, Bielsku-Białej, a na koniec rundy zasadniczej zmierzą się już na Podpromiu z Cerrad Czarnymi Radom.

– Czekają nas nie tylko trudne pojedynki, ale też podróże, które są najbardziej uciążliwe – mówi Peter Veres, przyjmujący Asseco Resovii. – To niesamowite, jak wiele meczów i podróży mamy w ostatnim czasie. Taka jest jednak nasza praca i musimy robić swoje. Na pewno nie będzie nam łatwo podnieść się po tym rozczarowaniu w Lidze Mistrzów, bo mieliśmy naprawdę dużą szansę na awans do turnieju finałowego, ale jej nie wykorzystaliśmy. Postaramy się jednak, żeby to niepowodzenie nie odbiło się negatywnie na naszej grze. Musimy przetrwać te trudne chwile, a potem rzucić wszystkie siły na walkę o Puchar Polski i mistrzostwo Polski – stwierdza Węgier grający w ekipie mistrza Polski.

Olsztynianie wygrali ostatnie pięć meczów z rzędu. – Nie popadamy w jakąś wielką euforię. Naszym celem było zakwalifikowanie się do play-off, co już osiągnęliśmy. Jesteśmy na piątym miejscu i dobrze byłoby je utrzymać. Nie patrzę na razie na czwórkę. Mamy przewagę pięciu punktów na cztery kolejki przed końcem nad Radomiem i jesteśmy blisko, by je obronić, a jak się nam uda coś więcej osiągnąć, to będzie to fantastyczne – mówi rozgrywający Maciej Dobrowolski, który w dwóch poprzednich sezonach z zespołem z Rzeszowa zdobywał tytuły mistrza Polski.

Resoviacy w I rundzie pokonali zespół z Olsztyna 3-1. – Są u nich rotacje w składzie niczym w hokeju i ciężko przewidzieć, w jakim zestawieniu wyjdą – mówi Dobrowolski i dodaje. – Przed meczem w I rundzie w Rzeszowie nie byliśmy w stanie ustalić, jaka szóstka zagra, więc trener zrobił nam odprawę pod kątem każdego z zawodników. Są bardzo mocni i nieco inaczej to wygląda niż w poprzednich latach. W zeszłym roku wyszliśmy z czwartego, dwa lata temu z trzeciego i zdobywaliśmy mistrzostwa Polski. Na pewno Resovia ma predyspozycje i uważam, że ze Skrą zmierzy się w finale – kończy rozgrywający ekipy z Olsztyna, w szeregach której występuje też dwóch eksresoviaków: Rafał Buszek i Piotr Łuka.

– Musimy skoncentrować się nad tym, co nam zostało i walczyć o inne cele. Być może mecze z Jastrzębiem pokazały, na jakim etapie jesteśmy. Nie pozostaje nam nic innego, jak podejść profesjonalnie i walczyć o komplet punktów w Olsztynie – zapowiada kapitan mistrzów Polski, Olieg Achrem.

rm

Leave a Reply

Your email address will not be published.