
RZESZÓW. W Muzeum Okręgowym wprowadzono kody QR.
Muzeum Okręgowe w Rzeszowie idzie z duchem czasu. Kod QR, czyli zaszyfrowany odnośnik do strony internetowej w postaci czarno-białego kwadratu, pozwala zdobyć informacje na temat interesującego nas dzieła. Czy oznacza to zmierzch ery muzealnych przewodników?
– Przewodnika nie da się w pełni zastąpić przy pomocy tej technologii – przekonuje Bogdan Kaczmar, dyrektor Okręgowego Muzeum w Rzeszowie. – Zwiedzający mogą przecież zadać pytanie, na które nie ma odpowiedzi w kodzie QR, bo nie zostało przewidziane. Nie da się przewidzieć wszystkich pytań.
Kody QR (z języka angielskiego quick response, czyli szybka odpowiedź) stają się coraz bardziej popularne, dlatego nie powinien dziwić fakt, że znajdują zastosowanie także w muzeach. Pozwalają one nie tylko na wyświetlenie prostego opisu eksponatu, ale dają możliwość atrakcyjnej, multimedialnej prezentacji dzieła.
– To rozwiązanie oferuje pogłębioną informację przekazaną w ciekawej formie – mówi Kaczmar. Poza tym część zwiedzających nie korzysta z usług przewodnika, a kody QR w pewnym stopniu go zastępują.
Jak na razie nie wszystkie dzieła posiadają własny kod QR. Wciąż trwają prace nad „zakodowaniem” kolejnych obiektów muzealnych. Muzeum nie zapomina także o turystach zagranicznych, dlatego chce wprowadzić opisy eksponatów w języku angielskim oraz niemieckim.
Kamil Olechowski


