– Przez głupotę urzędników muszę zwolnić 20 pracowników

- Miasto tak przebudowuje skrzyżowanie ulic Lwowskiej i Bałtyckiej, że nie dojadę do swojej firmy. Będę musiał zwolnić 20 pracowników, bo moja firma z winy urzędników przestanie istnieć - mówi Leopold Ungeheuer, współwłaściciel firmy „Alex”. Fot. Wit Hadło
– Miasto tak przebudowuje skrzyżowanie ulic Lwowskiej i Bałtyckiej, że nie dojadę do swojej firmy. Będę musiał zwolnić 20 pracowników, bo moja firma z winy urzędników przestanie istnieć – mówi Leopold Ungeheuer, współwłaściciel firmy „Alex”. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Miejski Zarząd Dróg twierdzi, że nie udało mu się porozumieć z właścicielem firmy. On sam uważa, że władze miasta naruszyły elementarną zasadę własności prywatnej.

– Decyzję już praktycznie podjąłem, zakończę kontrakty, do których się zobowiązałem i zamknę firmę – mówi zdenerwowany Leopold Ungeheuer, współwłaściciel firmy PPUH „Alex” w Rzeszowie. – Urzędnicy miejscy postanowili tak przebudować skrzyżowanie ulic Lwowskiej i Bałtyckiej, że pozbawią mnie dojazdu do siedziby mojej firmy. Z tego powodu zwolnię prawie 20 pracowników, których zatrudniam od kilkunastu lat.

Trwają prace przy przebudowie skrzyżowania ulic: Lwowskiej, Bałtyckiej i Królowej Marysieńki. Jak już pisaliśmy 1 października, zdaniem Leopolda Ungeheuera, z powodu nieuzgodnionej z nim decyzji doszło do sytuacji, w której pozbawiono go wjazdu i wyjazdu z placu zlokalizowanego przy siedzibie jego firmy.

Ungeheuer: – Będę walczył o odszkodowanie
– Stracę klientów i nie będę mógł prowadzić działalności gospodarczej – powiedział przedsiębiorca. – Od ponad 10 lat walczę o cywilizowany sposób załatwienia kwestii tego skrzyżowania, a co za tym idzie, rozwiązań własnościowych wokół niego. Nie mam innego wyjścia i przez głupotę urzędników zwolnię 20 osób, którzy w większości mają zawarte umowy o pracę na czas nieokreślony. O odszkodowanie za straty będę walczył do końca. Nie odpuszczę.

Leopold Ungeheuer zaznacza, że „wyższego interesu społecznego” nie da się zbudować na krzywdzie jednostki i bez poszanowania elementarnej zasady własności. Wini za to urzędników prezydenta Tadeusza Ferenca (74 l.).

Zarząd Dróg: – Brak porozumienia z przedsiębiorcą
O wyjaśnienie tej sprawy zwróciliśmy się do przedstawiciela Miejskiego Zarządu Dróg. – Dla tego przedsiębiorcy wyznaczyliśmy wolną przestrzeń, na której może zorganizować parking obok swojej firmy – mówi Piotr Magdoń, dyrektor MZD. – Jest to zapisane w planie rozbudowy publicznej drogi krajowej ul. Lwowskiej, Bałtyckiej i Królowej Marysieńki wraz z budową sygnalizacji świetlnej. Chcieliśmy w tej sprawie podpisać porozumienie z panem Ungeheurem, ale nie zgodził się na to. Obniżyliśmy też krawężnik, dzięki czemu samochody będą mogły wjechać pod firmę. Projekt przebudowy skrzyżowania został zaakceptowany przez Radę Osiedla Pobitno.

Dyrektor dodał, że urzędnicy cały czas byli otwarci na rozmowy z przedsiębiorcą, chcieli pójść z nim na kompromis, ale propozycja rozwiązania tego problemu musi być zgodna z przepisami i warunkami technicznymi. Z informacji uzyskanych w MZD wynika, że chodnik przy drodze krajowej E-4 musi mieć półtora metra, a nie pół metra. Musi tam być przejście dla pieszych, bo jest tam zatoczka autobusowa.

***
Czy urzędnicy prezydenta Tadeusza Ferenca (74 l.) pokryją straty, jakie poniesie przedsiębiorca? Śmiemy w to wątpić. Może jedynie wtedy, gdy pan Ungeheuer wystąpi na drogę sądową i ratusz otrzyma wyrok z nakazem zapłacenia odszkodowania. Jeżeli urzędnicy za popełnione błędy płaciliby z własnej kieszeni, to może realnie podeszliby do problemu, z jakim będzie borykał się rzeszowski przedsiębiorca. Może dopiero, gdyby wczuli się w sytuację Leopolda Ungeheuera, to zrozumieliby, jak bardzo go skrzywdzili.

Mariusz Andres

14 Responses to "– Przez głupotę urzędników muszę zwolnić 20 pracowników"

Leave a Reply

Your email address will not be published.