Przybyło prawie 12 tys. bezrobotnych

Na koniec grudnia 2020 r. na Podkarpaciu było 87,3 tys. bezrobotnych. Fot. Wit Hadło

W 2020 r. liczba bezrobotnych na Podkarpaciu wzrosła o 11,9 tys. (w porównaniu do 2019 r.
– 75,4 tys. osób). Bezrobocie wynosi 9,1 proc. – informuje Wojewódzki Urząd Pracy. Nie jest to bardzo wysoki poziom, ale też nie taki, który powinien rodzić optymizm.

– Na koniec grudnia 2020 r. na Podkarpaciu było 87,3 tys. osób bezrobotnych. To niewiele, porównując do skali zagrożenia pandemią i spowolnieniem gospodarczym w Europie. Udało się zniwelować wiele niekorzystnych zjawisk na rynku. Rozstrzygający wobec nowych wyzwań będzie obecny rok. Warto zauważyć, że w styczniu 2021 r. podkarpaccy pracodawcy nie złożyli zawiadomień o zwolnieniach grupowych – mówi Tomasz Czop, dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Rzeszowie.
W 2020 r. pierwotnie zgłoszono zamiar zwolnienia 4810 pracowników, ale rzeczywista liczba zgłoszeń, skorygowana o wszystkie zgłoszenia wycofane, wynosi więc 3448 pracowników. Do 31 grudnia 2020 r. wypowiedzenia wręczono 2746 zatrudnionym. Jak zaznacza WUP, zjawisko zwolnień grupowych nie przekroczyło w poszczególnych miesiącach 2020 r. poziomu z maja, kiedy odnotowano najwyższy poziom (575 osób).

Jak duże jest dziś bezrobocie?

W Polsce wynosi 6,2 proc., a na Podkarpaciu – 9,1 proc. – To znacznie więcej niż w skali kraju. Ale jak na region o jednym z najwyższych poziomów bezrobocia w kraju, to przyzwoity wynik. Czas najwyższego bezrobocia w Polsce to początek XXI wieku. Na Podkarpaciu prawie co piąty mieszkaniec był bez pracy, a w rekordowych pod tym względem powiatach bieszczadzkim wynosiło 27,7 proc., brzozowskim 22,5 proc. i leskim 20,9 proc. – zauważa Tomasz Czop. Tam oraz w pow. przemyskim, strzyżowskim oraz w okolicach Przemyśla i samym mieście sytuacja nadal jest trudna. Są też jednak miasta z bardzo niskim bezrobociem, jak Krosno (3,2 proc.) czy Rzeszów (5,7 proc.).
– Wzrost bezrobotnych spowodowany jest oczywiście pandemią i spowolnieniem gospodarczym, obecnie bardziej kontrolowanym niż w I kwartale zeszłego roku – ocenia dyrektor WUP. Udało się jednak zapobiec zwiększeniu liczby osób bez pracy. Zdaniem dyr. Czopa, dzięki wyważonym i racjonalnym decyzjom pracodawców oraz 6 rządowym tarczom. Nie bez znaczenia ma też być działanie powiatowych urzędów pracy, które w ramach interwencji Funduszu Pracy aktywizowały w ubiegłym roku łącznie ok. 16,8 tys. osób bezrobotnych. Ze staży skorzystało 6 tys. osób, z refundacji kosztów wyposażenia lub doposażenia miejsca pracy – 2,1 tys., a środki na rozpoczęcie działalności gospodarczej otrzymało 1,7 tys. osób bez pracy.
Dyrektor WUP zaznacza, że miesiące zimowe, jak co roku, mogą przynieść wzrost stopy bezrobocia, co ma związek z ograniczeniem zapotrzebowania w budownictwie i w rolnictwie oraz poziomem popytu w sektorze turystyki. – Jak wynika ze struktury osób pracujących wg faktycznego miejsca pracy, największą część pracujących w województwie podkarpackim skupia sektor rolniczy oraz przetwórstwo przemysłowe, które nie są aż tak podatne na pandemii i obostrzenia – mówi Tomasz Czop. Ponadto zimą, po zakończeniu sezonowego zatrudnienia, sporo osób pracujących za granicą wraca do kraju, rejestrując się często w urzędach pracy.

wk

2 Responses to "Przybyło prawie 12 tys. bezrobotnych"

Leave a Reply

Your email address will not be published.