Przygotowują plac dla Piłsudskiego

- To ma być prawdziwy plac miejski o wielu funkcjach - mówi prezydent Lucjusz Nadbereżny. Fot. Jerzy Mielniczuk
– To ma być prawdziwy plac miejski o wielu funkcjach – mówi prezydent Lucjusz Nadbereżny. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Politycy spierają się, kogo postawić na cokole, ale samego cokołu nie można ustawić na dziurawym bruku.

Pomnik Józefa Piłsudskiego stanie za rok albo trzy na placu jego imienia. Do tego czasu reprezentacyjny plac miasta przejdzie metamorfozę. Dziś każdy miejski parking jest ładniejszy od wybrukowanej płaszczyzny przed Miejskim Domem Kultury. To się zmieni m.in. za sprawą fontann. Wszystko w głowach architektów, którzy mają tylko kilka dni czasu na zgłoszenie się do konkursu.

Stalowa Wola dostała kilka mln zł na wypracowanie koncepcji rewitalizacji dwóch zdegradowanych rejonów miasta. W centrum jednego z nich jest właśnie pl. Piłsudskiego. Odbywają się na nim koncerty i parady, ale okalające plac drewniane budy i dziurawy bruk splendoru gospodarzom nie przynoszą.

Przez kilka miesięcy nad nową wizją pl. Piłsudskiego pracowali studenci. Uwagi do ich pomysłów zgłaszali mieszkańcy. Teraz przyszedł czas na konkretne prace. Właściciele szkaradnych bud dostali już wypowiedzenia, a lada dzień magistrat rozpisze konkurs na projekt zagospodarowania placu. Wymogiem będzie zmiana organizacji ruchu tak, by samochody nie przejeżdżały przez środek placu. Na pewno nie będzie przejścia podziemnego pod sąsiadującymi z pl. Piłsudskiego torami kolejowymi. Takie przejście było w planach od dawna, ale miasto nigdy nie miało pieniędzy na jego budowę. Będzie za to kilka fontann i tylko od architektów zależy, czy będą to wodotryski multimedialne. Przebudowa placu ma się rozpocząć i zakończyć w przyszłym roku. Miasto na nią wyda 10 mln zł.

Plac ten miał kiedyś za patrona Gagarina, ale kosmonauta był jedną z pierwszych ofiar pokomunistycznej czystki na stalowowolskich ulicach. Piłsudski ze Stalową Wolą związków żadnych nie miał, ale to właśnie jego środowisko PiS-owskie chce uczcić monumentem. Ten miałby stanąć na placu w 100. rocznicę odzyskania niepodległości, bądź taką samą zwycięskiej Bitwy Warszawskiej. Są jednak w mieście środowiska, które uważają, że taki monument miasto jest winne gen. T. Rozwadowskiemu. W jednym i drugim historycznym wydarzeniu miał wielki udział, a do tego przez dzielnicę Rozwadów, jego związki z miastem nad Sanem są niezaprzeczalne.

jam

Leave a Reply

Your email address will not be published.