
PODKARPACIE. Od 1 października zaczynają obowiązywać nowe zasady wykorzystywania urlopu wychowawczego.
Dotychczas urlop można było wykorzystać do czasu, aż dziecko skończy cztery lata. Nowela wydłuża ten okres do ukończenia przez dziecko pięciu lat. W myśl nowych regulacji, każdemu z rodziców przysługuje wyłączne prawo do miesiąca (z 36) urlopu wychowawczego (ojcu, jeśli z większej części urlopu korzysta matka lub matce, jeśli na urlopie przebywa ojciec); nie będzie można z niego zrezygnować na rzecz drugiego rodzica. Jeżeli jedno z rodziców zrezygnuje ze swojej części, oznaczać to będzie w praktyce, że urlop wyniesie maksymalnie 35 miesięcy.
Wyjątkiem będzie sytuacja, gdy drugi rodzic nie żyje lub gdy nie przysługuje mu władza rodzicielska. Urlop będzie można wykorzystywać maksymalnie w pięciu częściach, a nie jak dotychczas w czterech.
Urlop wychowawczy to urlop bezpłatny – przebywający na nim rodzic podlega ubezpieczeniom: emerytalnemu i rentowemu, ale nie otrzymuje zasiłku (ten wypłacany jest podczas urlopu macierzyńskiego i rodzicielskiego). Składki finansuje w całości budżet państwa za pośrednictwem ZUS-u.
Urlop wychowawczy należy się też przedsiębiorcom, rolnikom i bezrobotnym
Z początkiem września weszła w życia inna nowelizacja kodeksu pracy dotycząca urlopów wychowawczych. Przyznała ona osobom nieubezpieczonym, przedsiębiorcom i rolnikom analogiczne uprawnienia, jakie mają pracownicy zatrudnieni przynajmniej przez sześć miesięcy. W okresie, kiedy te osoby zajmować się będą dziećmi, składki za nie będą opłacane z budżetu państwa. Oznacza to wprowadzenie urlopów wychowawczych dla grup, które dotychczas nie miały do nich prawa, np. prowadzących działalność gospodarczą, pracujących na umowy zlecenie, ubezpieczonych w KRUS, studentów i bezrobotnych.
Dla osób z co najmniej sześciomiesięcznym stażem ubezpieczeniowym podstawą składki stanowi 60 proc. przeciętnego wynagrodzenia. W ich przypadku budżet finansuje składki na ubezpieczenia emerytalne, rentowe i zdrowotne. Dla osób bez stażu ubezpieczeniowego, bezrobotnych oraz ze stażem krótszym niż półroczny podstawą składki jest 75 proc. minimalnego wynagrodzenia. Osobom tym budżet opłaca tylko składki na ubezpieczenia emerytalne.
Anna Moraniec


