Przyszedł pijany… zdawać egzamin na prawo jazdy

Mężczyzna miał ponad promila alkoholu w organizmie, kiedy podchodził do egzaminu na placu manewrowym. Fot. Wit Hadło
Mężczyzna miał ponad promila alkoholu w organizmie, kiedy podchodził do egzaminu na placu manewrowym. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. – Nie przypominam sobie, by doszło kiedykolwiek do podobnej sytuacji – mówi podkomisarz Adam Szeląg, oficer prasowy Komendanta Miejskiego.

Stres potrafi odebrać rozum. Na własnej skórze przekonał się o tym jeden z kursantów, który przystąpił do egzaminu na prawo jazdy nietrzeźwy. Nie dość, że straci dotychczasowe uprawnienia, to będzie odpowiadał przed sądem za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwym.

Cała sytuacja zdarzyła się w czwartek około godziny 8.30. Mężczyzna przyszedł na egzamin państwowy na kategorię prawa jazdy CE, uprawniającą do prowadzenia pojazdów ciężarowych z naczepą. Po zakończeniu ćwiczeń na placu manewrowym egzaminator wyczuł od niego alkohol i przerwał egzamin, nie dopuszczając go do dalszej części.

– Podjęliśmy stosowne kroki i powiadomiliśmy policję – mówi Marek Ząbek, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Rzeszowie. – To jest trudna sytuacja i dramat dla tego człowieka, bo sobie życie pokomplikował – dodaje. Na naszą sugestię, że kursantowi brak było rozwagi odpowiedział, że nie chce oceniać tego człowieka.
Policjanci od razu interweniowali w rzeszowskim WORD i na miejscu, po sprawdzeniu trzeźwości kursanta okazało się, że mężczyzna faktycznie podchodził do egzaminu pod wpływem alkoholu. Alkomat wyświetlił wynik ponad promila alkoholu w jego organizmie.

– To jest kompletny brak wyobraźni – mówi podkomisarz Adam Szeląg, oficer prasowy Komendanta Miejskiego. – Ta osoba miała wyjechać na miasto dużym samochodem ciężarowym. To był 1 promil. Mężczyzna albo mocno zabawił dzień wcześniej, albo sporo wypił przed egzaminem – wyjaśnia.

34-letni mieszkaniec Stalowej Woli nie dość, że nie uzyska uprawnień na nową kategorię, to jeszcze straci uprawnienia do prowadzenia pojazdów, które już posiada. Będzie też odpowiadał za naruszenie art. 178a kodeksu karnego § 1, który mówi: „Kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.”

Blanka Szlachcińska

Leave a Reply

Your email address will not be published.