
PODKARPACIE. Nie tylko nowy egzamin teoretyczny komplikuje życie przyszłym kierowcom.
Po 19 stycznia 2013 r. nastąpiło zawirowanie w ubieganiu się o prawo jazdy. Nowe egzaminy teoretyczne, wyższe opłaty za egzaminy i wydanie samego dokumentu, nowe kategorie, ale to nie wszystko. Największy problem mają kandydaci na kierowców samochodów ciężarowych i autobusów, którzy nie zdążyli zdobyć uprawnień przed 19 stycznia.
– Zdałem egzamin teoretyczny na kat. C, ale nie udało mi się z praktycznym – mówi Jan z Rzeszowa. – Poprawę miałem wyznaczoną na 25 stycznia, jednak okazało się, że teraz nie mogę ponownie podejść do egzaminu praktycznego ze względu na mój wiek – dodaje oburzony.
Janek ma skończone 19 lat i według ustawy „Prawo o ruchu drogowym” minimalny wiek do kierowania pojazdami określonymi w prawie jazdy kategorii C i C+E wynosił 18 lat, a D i D+E – 21 lat.
– Zgodnie z przepisami ustawy o kierujących pojazdami, od dnia 19 stycznia 2013 r. minimalny wiek wynosi odpowiednio 24 lata (D i D+E) i 21 lat (C i C+E) – wyjaśnia Mikołaj Karpiński, rzecznik prasowy Ministerstwa Transportu.
Ministerstwo nie do końca zamyka jednak furtkę dla młodszych kandydatów.
– Osoby, które nie mają ukończonych 24 lub 21 lat, a przed wejściem w życie przepisów ustawy o kierujących pojazdami ukończyły kurs na prawo jazdy kategorii D i D+E lub C i C+E i do dnia 18 stycznia 2013 r. nie uzyskały prawa jazdy, w celu podejścia do egzaminu państwowego lub w celu jego kontynuowania po 19 stycznia 2013 r. będą musiały najpierw uzyskać kwalifikację wstępną, a następnie do dokumentów złożonych lub składanych w WORD dołączyć potwierdzenie jej uzyskania – tłumaczy Karpiński. – Po spełnieniu tego warunku będą mogły kontynuować procedurę ubiegania się o prawo jazdy.
Zapytaliśmy, co ma do powiedzenia w tej sprawie dyrektor WORD w Rzeszowie.
Gruba kasa za możliwość dokończenia prawka
– Kandydaci na kierowców telefonują do nas i zwracają uwagę na ten problem – mówi Marek Poręba, dyrektor WORD w Rzeszowie. – Są zbulwersowani, bo nie wszyscy chcą przechodzić kwalifikację wstępną – dodaje.
Szansę mają jedynie ci bardziej zamożni. Dlaczego? Bo jak się zorientowaliśmy, kurs „Kwalifikacja Wstępna” kosztuje od 4400 zł do nawet 5750 zł!
Pokrzywdzeni piszą w tej sprawie maile do posłów i do Ministerstwa Transportu z apelem o ustanowienie jakiegoś okresu przejściowego. Resort jednak nie chce się na razie odnieść do tego.
***
Absurd goni absurd. Można się pokusić o jakieś domysły, czy Minister Nowak nie ma czasem jakichś udziałów w ośrodkach szkoleniowych oferujących kwalifikację wstępną, bo z pewnością zarobią one na tym przepisie niemałe pieniądze.
Blanka Szlachcińska



3 Responses to "Przyszli kierowcy muszą płacić prawie 6 tys. zł za dodatkowy kurs przez nowe przepisy!"