Przyszli okuliści uczą się operować na świńskich oczach

Pracownia została wyposażona przez sponsora, który chce pozostać anonimowy, uczelnia nie ujawnia również ceny specjalistycznych symulatorów. Fot. Archiwum Przyrodniczo-Medycznego Centrum Badań Innowacyjnych
Pracownia została wyposażona przez sponsora, który chce pozostać anonimowy, uczelnia nie ujawnia również ceny specjalistycznych symulatorów. Fot. Archiwum Przyrodniczo-Medycznego Centrum Badań Innowacyjnych

RZESZÓW. Do Przyrodniczo-Medycznego Centrum Badań Innowacyjnych UR trafił supernowoczesny sprzęt.

Unikalne na skalę krajową wyposażenie sprawi, że przyszli lekarze rezydenci i studenci kierunku lekarskiego UR nie tylko szybciej, ale i bardziej precyzyjnie nauczą się poruszać narzędziami po tak wrażliwym organie jak oko. Wszystko dzięki temu, że będą się szkolić w sali operacyjnej niemal identycznej jak ta, w której w przyszłości się znajdą. Żywych pacjentów zastąpią sztuczne oczy i świńskie gałki, a prawdziwy sprzęt medyczny – symulatory.

To pierwsza w Polsce pracownia symulująca realną salę operacyjną. Przyszli operatorzy wchodząc doń, będą musieli przejść całościową procedurę jak przed prawdziwym zabiegiem, poczynając od ubrania się, poprzez mycie, dezynfekcję rąk, itd. W nowo wyposażonej sali lekarze będą mieli możliwość wykonania też wszystkich zabiegów nie tylko usuwania zaćmy, ale także całego spektrum skomplikowanych urazów wnętrza oka.

Doświadczony operator wychwyci błędy i skoryguje
Innowacją jest także to, że każdą czynność rezydenta na monitorze będą śledzić nauczyciele, którzy w każdym momencie zabiegu będą mogli skorygować ewentualny błąd, dzięki temu uczeń będzie wiedział co i w jakim momencie robi źle i co należy poprawić. W znacznym stopniu przyśpieszy to sam proces nauki. Do tej pory rezydenci godzinami asystowali starszym kolegom, zanim mogli samodzielnie operować. Teraz dzięki symulatorom ćwiczą praktycznie i bez stresu. Z sali mogą korzystać także pielęgniarki asystujące przy operacjach. Atutem jest także to, że nauczyciel będzie mógł wychwycić studentów z predyspozycjami manualnymi do zawodu, który wymaga precyzji i pewności ręki.

– Urządzenia są tak zaprogramowane, że same prowadzą statystykę, rejestrują błędy i wykreślają krzywą uczenia. My będziemy się temu przyglądali i prowadzili badania jak system szkolenia na symulatorach wpłynie na efekty operacji i uniknięcie powikłań, czyli czy przyniesie poprawę jakości świadczeń. Wierzymy, że tak się stanie. Uważamy nawet, że otwarcie Centrum Symulacji Chirurgii to krok milowy dla podkarpackiej okulistyki – mówi dr hab. n. med. Jacek Tabarkiewicz, prof. UR, dyrektor Przyrodniczo-Medycznego Centrum Badań Innowacyjnych.

Anna Moraniec

Leave a Reply

Your email address will not be published.