Dumny z tego, że chciał zabić kibola Resovii?

Pseudokibicom Stali Rzeszów grozi dożywocie. Fot. Archiwum

RZESZÓW. Kibol Stali przyznał się, że chciał zabić młodego mężczyznę na myjni.

Patrykowi J. (20 l.) i Pawłowi J. (21 l.), kibolom Stali Rzeszów, za usiłowanie zabójstwa jednego z chuliganów Resovii Rzeszów grozi dożywocie. Jeden z nich przyznał się do tego, że próbował zabić. Prokuratura Rejonowa dla miasta Rzeszów skierowała przeciwko nim akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Rzeszowie.

7 lutego 2011 roku bracia Patryk J. i Paweł J. wraz z trzema innymi pseudokibicami Stali Rzeszów na jednej z rzeszowskich myjni samochodowych napadli i skatowali pseudokibiców Resovii Rzeszów. Jeden z pobitych doznał m.in. wstrząśnienia mózgu.

Całe zdarzenia nagrała kamera monitoringu. Widać było, jak pięciu chuliganów w biały dzień, przy świadkach, rzuciło się na kiboli Resovii. Bili i kopali bez opamiętania. Patryk J. i Paweł J. po ataku mieli wrócić jeszcze raz, żeby “dobić” nieprzytomnego już kibola Resovii. Śledczy nie mięli żadnych kłopotów z tą sprawą, ponieważ wszystko nagrały kamery monitoringu.

Prokurator uznał, że bracia chcieli zabić mężczyznę. Niedługo po zdarzeniu usłyszeli zarzut usiłowania zabójstwa. – Do usiłowania zabójstwa przyznał się tylko jeden z braci, ale na razie dla dobra sprawy nie chcemy mówić o którego z nich chodzi – tłumaczy Łukasz Harpula, z-ca szefa Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszów. To dziwna sprawa, bo co prawda są nagrania, ale zwykle przy tego typu sprawach kibolom chodzi o pobicie i do tego się przyznają, ale nie do zabójstwa. Patrykowi J. i Pawłowi J. grozi kara od 8 lat pozbawienia wolności, kara 25 lat więzienia albo dożywocie. – Przeczytał swoje zeznania i był świadomy tego, co podpisywał – wyjaśnia prokurator Harpula.

Śledczy już nieoficjalnie mówią, że być może oskarżony jest… dumny z tego, że chciał zabić kibola przeciwnej drużyny i dlatego przyznał się do usiłowania zabójstwa, a nie do pobicia.

ag

5 Responses to "Dumny z tego, że chciał zabić kibola Resovii?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.