Psy bez smyczy na Bulwarach?

- Gotowy regulamin dla mieszkańców Rzeszowa, którzy spacerują z pieskami na rzeszowskich Bulwarach - twierdzi Marta Niewczas, która na swoim koncie na Facebooku wrzuciła zdjęcie tablicy z Sopotu. Fot. Facebook
– Gotowy regulamin dla mieszkańców Rzeszowa, którzy spacerują z pieskami na rzeszowskich Bulwarach – twierdzi Marta Niewczas, która na swoim koncie na Facebooku wrzuciła zdjęcie tablicy z Sopotu. Fot. Facebook

RZESZÓW. Mieszkańcy są podzieleni w tej sprawie.

Taki pomysł – żeby czworonogi chodziły bez smyczy na Bulwarach – zaproponowała Marta Niewczas, która uznała, że Rzeszów mógłby skorzystać z gotowego regulaminu „Strefy spacerów z psami” w Sopocie. Mieszkańcy jednak są w tej sprawie podzieleni.

– Gotowy regulamin dla mieszkańców Rzeszowa, którzy spacerują z pieskami na rzeszowskich Bulwarach – twierdzi Marta Niewczas, która na swoim koncie na Facebooku wrzuciła zdjęcie tablicy z Sopotu.

To się jednak nie spodobało wielu mieszkańcom, którzy krytykują nie tylko sam regulamin, ale i miejsce zaproponowane na teren dla psów bez smyczy.

– Na Bulwarach mamy plac zabaw, dużo miejsc specjalnie wydzielonych dla mieszkańców, którzy mogą rozłożyć sobie koc, dla miłośników grillowania, do tego rowerzyści, rolkarze i spacerowicze na ścieżkach. Dołożyć do tego psy biegające luzem, po których już teraz wielu właścicieli nie sprząta, to będziemy mieć armagedon – mówi Julia.

– Psy mają chodzić na smyczy nie dla ozdoby. Mam nadzieję, że nikt nie wpadnie na pomysł, żeby coś tak głupiego wieszać na rzeszowskich bulwarach – wtóruje jej Paweł.

Zdaniem Natalii, byłej właścicielki psa, nie jest to dobre rozwiązanie: – Są małe psy, które potrafią nieźle ugryźć i duże agresywne, które nie robią krzywdy. Albo wszystkie na smyczy, albo żaden, co to za jakaś selekcja dyskryminacyjna? – pyta. Poza tym dodaje, że nad Wisłokiem takiego regulaminu wieszać nie trzeba, bo i tak wiele czworonogów jest puszczanych luzem bez smyczy.

Joanna z kolei uważa, że na właścicieli psów i ich czworonogi należy spojrzeć przychylniejszym okiem: – Może warto zająć się stworzeniem wybiegów dla psów? Bo jak do tej pory w stolicy „innowacji” nie ma ani jednego… a psów w Rzeszowie jest sporo – mówi.

– W większości europejskich miast są wybiegi dla psów. Ogrodzone płotkiem, wysiana trawa, z ławeczkami dla opiekunów. Nie można by tak zrobić w mieście innowacji? Wtedy psy maja swoje miejsce i nikomu nie przeszkadzają – dodaje Wojtek.

Obecnie na rzeszowskich Bulwarach spacery z psem są jak najbardziej dozwolone. Oczywiście czworonogi powinny być prowadzone na smyczy i mieć kagańce. Obowiązkiem właściciela jest też sprzątanie po swoim psie. W tym celu kilka lat temu postawione zostały specjalne kosze na odchody zwierzęce.

Blanka Szlachcińska

12 Responses to "Psy bez smyczy na Bulwarach?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.