Pszczelarze martwią się dużą umieralnością pszczół

Zespół masowego ginięcia pszczoły miodnej jest badany przez ekspertów na całym świecie. Fot. Wit Hadło
Zespół masowego ginięcia pszczoły miodnej jest badany przez ekspertów na całym świecie. Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE. Zespół masowego ginięcia pszczoły miodnej jest badany przez ekspertów na całym świecie. Zmniejszająca się liczba tych owadów spowoduje ogromne straty ekonomiczne w produkcji roślin oleistych, owoców i warzyw. W Lubuskiem w ciągu jednej nocy zmarło 5 milionów pszczół. Czy mamy się czego bać?

Zjawisko masowego ginięcia pszczół niesie za sobą również negatywny aspekt ekologiczny, ze względu na ogromną rolę jaką odgrywają one w reprodukcji dzikorosnących roślin. Zespół masowego ginięcia pszczół jest jedną z przyczyn globalnego trendu, który nazwano spadkiem liczby owadów zapylających. Ustalono długą listę czynników biotycznych i abiotycznych prawdopodobnie wpływających na to zjawisko, przy czym uważa się, że wystąpienie syndromu jest zależne od kumulowania lub uzupełniania się kilku z tych czynników. Chodzi o obniżenie odporności pszczół, zatrucie pestycydami oraz inne choroby.

Eksperci nie wiedzą jeszcze, dlaczego w Pszczynie Dolnej w ciągu jednej nocy zmarło 5 mln pszczół. Tragedia oszczędziła tylko czterech hodowców z całej wsi. Pszczelarze podejrzewają, że owady zatruły się jakąś substancją. Istnieje też teoria, że to nieodpowiedzialny rolnik opryskał rośliny chemikaliami. Nie znaleziono żadnych śladów, przez co część mieszkańców wsi obawia się jakiejś groźnej choroby, która wybija całe rodziny liczące dziesiątki tysięcy pszczół.

– Jeżeli ta choroba dotrze do nas, stracimy nie tylko nasze pszczoły, ale również te, które żyją w naturalnych warunkach – mówi Pan Henryk, pszczelarz z powiatu rzeszowskiego.

Czy jest się czego obawiać? Wątpliwości rozwiewa prezes zarządu Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Rzeszowie. – U nas nie ma takich problemów z masowym upadkiem pszczół – mówi Roman Bartoń.

bsz

Leave a Reply

Your email address will not be published.