
SANOK. Kilkanaście osób spotkało się w centrum miasta na wspólnym odmawianiu różańca w intencji „odnowy moralnej narodu polskiego oraz zadośćuczynienie za grzech aborcji”. Podczas modlitwy trzymali w rękach baner z płodem po aborcji. Sytuacja zbulwersowała jednego z mieszkańców Sanoka.
Mężczyzna tak relacjonuje sytuację. – Wybrałem się na popołudniowy spacer. Około 16 przechodziłem przez Plac Świętego Michała, gdzie natknąłem się na kilkanaście modlących się osób. Dwie z nich trzymały w rękach baner, na którym widniał płód po aborcji. Wszystko działo się w centrum miasta w sąsiedztwie kościoła i Młodzieżowego Domu Kultury. W kościele trwał akurat ślub. Para młoda i goście, w tym sporo dzieci, wychodząc ze świątyni byli narażeni na ten koszmarny widok – relacjonuje nasz rozmówca.
– Pomijam fakt, że widok płodu po aborcji sam w sobie jest drastyczny i wolałbym mieć wybór, czy chcę oglądać takie zdjęcia, poza tym do modlenia się jest kościół, a nie publiczne miejsce w centrum miasta. Nie wiem, kto wydaje zgody na takie zgromadzenia, ale to jest skandal, aby mieszkańcy i turyści byli narażani na takie widoki – mówi oburzony.
Owo zgromadzenie to tzw. publiczny różaniec. Organizowany jest w miastach całej Polski. W Sanoku od kilku miesięcy, średnio raz w miesiącu. Ostatnio w minioną sobotę (17 sierpnia). Organizowany jest „w intencji odnowy moralnej narodu polskiego oraz zadośćuczynienia za grzechy aborcji” i odbywa się z inicjatywy Fundacji Pro Prawo do życia walczącej o całkowity zakaz aborcji w Polsce. – Zgromadzenia odbywają się z inicjatywy mieszkańców, którzy bezpośrednio odpowiadają za ich organizację w poszczególnych miastach. W Sanoku organizowane są od kilku miesięcy i mają formę wspólnego odmawiania różańca. Do tej pory przebiegały spokojnie, nie mieliśmy sygnałów o jakichkolwiek nieprawidłowościach – mówi nam Adam Kulpiński z Fundacji Pro Prawo do życia.
Dodaje, że zgromadzenia będą organizowane tak długo, jak mieszkańcy będą tego chcieli.
Od początku roku do Komendy Powiatowej w Sanoku wpłynęło sześć wniosków o zabezpieczenie tego zgromadzenia. – Wszystkie przebiegały bez zakłóceń. Nie mieliśmy też żadnych oficjalnych skarg od mieszkańców dotyczących charakteru zgromadzenia, czy treści zawartych na banerach i plakatach – mówi Izabela Rowińska-Ciępiel z sanockiej policji.
Martyna Sokołowska





9 Responses to "Publiczny różaniec w obronie życia. „To skandal!”"