
MKS KLUCZBORK – SIARKA TARNOBRZEG. – Jesteśmy zadowoleni z punktu zdobytego na boisku lidera, choć oczywiście mogliśmy się pokusić o lepszy rezultat – mówił trener Siarki Ryszard Kuźma. Z kolei MKS w tym roku przed własną widownią jeszcze nie wygrał.
MKS gra wiosną w kratkę, ale tarnobrzeżanie są jeszcze bardziej nieobliczalni. Zanim piłkarze Siarki zameldowali się w Kluczborku, usłyszeli kilka przykrych słów od kierownictwa klubu. Przekaz był jasny: koniec z porażkami, bo to ostatni dzwonek, żeby ścigać czołówkę.
Goście zagrali lepiej niż w feralnych spotkaniach z Górnikiem i Wisłą, choć do ideału jeszcze daleko. – Dwie ostatnie porażki zostawiły ślad w psychice chłopaków. Walczyli, ale jak się bardzo czegoś chce, to pojawiają się nerwy i nie wszystkie akcje wychodzą – usprawiedliwiał swoich zawodników trener Kuźma. – Na początku meczu mieliśmy kilka okazji, gdybyśmy zachowali więcej zimnej krwi, otworzylibyśmy wynik i grałoby się nam łatwiej – dodawał. Groźnie strzelał zwłaszcza Przemysław Oziębała, lecz Oskar Pogorzelec, jesienią bramkarz Siarki, popisał się kapitalną interwencją.
Na początku II połowy MKS objął prowadzenie. Piotr Giel huknął ile sił w potwornym zamieszaniu podbramkowym i Dawid Szczepankiewicz (zastępował kontuzjowanego Artura Melona) nie miał szans. – Dziesięć minut później Piotrek miał piłkę meczową, ale nie trafił w bramkę. Szkoda, to była kluczowa sytuacja – żałował opiekun gospodarzy Andrzej Konwiński. Futbol zmarnowanych „setek” nie wybacza. Siarka wyrównała po „główce” Marcina Stefanika, który na raty wykonywał karnego podyktowanego za faul na Mariuszu Kukiełce.
MKS Kluczbork 1
SIARKA Tarnobrzeg 1
(0-0)
1-0 Giel (56.)
1-1 Stefanik (77.)
MKS: Pogorzelec – Orłowicz, Ganowicz, Gierak, Arian, Niziołek, Nowacki (73. Kojder), Kasperkiewicz, Grzegorzewski (27. Swędrowski), Reinhard – Giel (78. Burski).
SIARKA: Szczepankiewicz – Stępień, Stefanik, Nadolski, Hodowany, Oziębała (77. Persona), Chrabąszcz (60. Koczon), Kukiełka, Tunkiewicz (67. Truszkowski), Więcek – Traore.
Sędziował: Szymon Lizuk (Poznań). Żółte kartki: Swędrowski – Szczepankiewicz, Hodowany, Truszkowski. Czerwona kartka: Burski (86., za faul). Widzów: 600.
tsz


