Pytamy radnych Rzeszowa: – Czy pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej należy zburzyć?

Pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej stoi na placu Ofiar Getta w Rzeszowie od ponad 70 lat. Fot. Wit Hadło

W ubiegłym tygodniu zwróciliśmy się do władz Rzeszowa z pytaniem, czy w związku z agresją Rosji na Ukrainę Pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej zniknie z placu Ofiar Getta w Rzeszowie? Ratusz wyjaśniał wówczas, że teraz priorytetem jest pomoc uchodźcom. W internecie rozgorzała jednak gorąca dyskusja w sprawie przyszłości monumentu. Postanowiliśmy zatem zapytać rzeszowskich radnych, co sądzą w kwestii jego zburzenia?

Przepisy o dekomunizacji w Polsce funkcjonują od 2016 r. Obligują one samorządy do usunięcia z miejsc publicznych symboli komunizmu: pomników osób, organizacji czy dat. W wielu rejonach kraju, wciąż funkcjonują tego typu akcenty, o czym kilka dni temu przypominał szef Instytutu Pamięci Narodowej, dr Karol Nawrocki. – Najwyższy czas nadrobić zaległości w tej dziedzinie – tłumaczył. Zdaniem IPN-u, symbole komunizmu wciąż znajdują się w Rzeszowie, m.in. na placu Ofiar Getta, w ścisłym centrum miasta. To pomnik Wdzięczności Armii Radzieckiej, który miał zostać usunięty z przestrzeni już kilka lat temu.
Od dawna jednak w tej sprawie trwają przepychanki pomiędzy miastem, a IPN i służbami wojewody. Temat tkwi obecnie w Naczelnym Sądzie Administracyjnym. – Na ten konkretny moment mamy w głowie inne pilniejsze sprawy do zrealizowania i jest to kwestia pomocy uchodźcom z Ukrainy. Na tym się koncentrujemy – odpowiadał krótko ratusz. Co z kolei o pomyśle zburzenia pomnika sądzą rzeszowscy radni?

Kamil Lech

Inne miasta już usunęły

Niektóre miasta i gminy zgodnie
z zasadami dekomunizacji usunęły już
z przestrzeni publicznej m.in. pomniki upamiętniające żołnierzy radzieckich. We wrześniu 2015 r. Rada Powiatu Mieleckiego zdecydowała o zdemontowaniu pomnika Wdzięczności Armii Czerwonej przy ul. Stefana Sękowskiego. Usunięto go z przestrzeni publicznej w listopadzie 2015 r. Podobna sytuacja miała miejsce także w parku Skaryszewskim
w Warszawie (2018 r.), na placu Słowiańskim w Legnicy (2018 r.) czy przy
ul. Starozamkowej w Lesznie (2020 r.).

Wiesław Ziemiński, radny klubu Koalicja Obywatelska: – Wydaje mi się, że pomnik Wdzięczności Armii Radzieckiej nie powinien stać na placu Ofiar Getta. Nie uważam jednak, że należy go zniszczyć, podobnie jak i z resztą jakikolwiek inny symbol historii. Najlepszym rozwiązaniem byłoby więc przeniesienie pomnika np. na cmentarz żołnierzy radzieckich na osiedlu Wilkowyja. Jeżeli jest to możliwe logistycznie i technicznie, to sądzę, że tak trzeba uczynić.
Waldemar Kotula, radny klubu Prawo i Sprawiedliwość:
– Jako klub PiS, już w 2018 r. byliśmy za usunięciem Pomnika Wdzięczności Armii Radzieckiej z placu Ofiar Getta. Dziś wydaje się, że mieliśmy rację. Nie ma żadnego sensownego, merytorycznego i moralnego uzasadnienia, aby ten monument nadal znajdował się w obecnym miejscu. Jego usunięcie z przestrzeni publicznej powinno być priorytetem na najbliższe miesiące.
Mirosław Kwaśniak, radny klubu Rozwój Rzeszowa: – Wszystko, co stanowi historię, powinno zostać zachowane, chyba że mieszkańcy Rzeszowa w wyraźny sposób przeciwko takiemu stanowisku zaprotestują. Najlepiej, gdyby monument został przeniesiony na teren otwartego muzeum. Jego zburzenie to zły pomysł. Pytanie oczywiście, jak taka operacja wyglądałaby technicznie, ile by kosztowała i czy sam pomnik nie rozpadłyby się. Trzeba to przeanalizować.

82 Responses to "Pytamy radnych Rzeszowa: – Czy pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej należy zburzyć?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.