Pytania do „obrońców demokracji”

Arkadiusz RogowskiKiedy mamy w Polsce demokrację? Przyglądając się programom (dez)informacyjnym w większości mediów i słuchając niektórych telewizyjnych „autorytetów”, można odnieść wrażenie, że tylko wtedy, gdy rządzi Platforma Obywatelska. A gdy władza przeszła, w drodze demokratycznych wyborów, w ręce prawicy, nagle rozpoczęła się nagonka, że to koniec demokracji. Spójrzmy, jak jest naprawdę.

Nie byłoby przecież żadnego sporu wokół składu Trybunału Konstytucyjnego, gdyby Platforma Obywatelska i PSL wybrały w październiku tylko 3 nowych sędziów, do czego miały pełne prawo. Ale wybrały 5 sędziów, w tym dwóch, którym kadencja wygaśnie dopiero w grudniu, co zdaniem większości konstytucjonalistów było poważnym naruszeniem obowiązującej konstytucji.

Dlaczego tak się stało? Trudno znaleźć inne uzasadnienie, niż to, że przewidujące swoją klęskę w wyborach partie chciały zapewnić sobie możliwość blokowania reform Prawa i Sprawiedliwości, a co za tym idzie obronę swoich interesów, właśnie z pozycji Trybunału Konstytucyjnego. Gdzie byli wtedy ci, którzy dzisiaj tak atakują PiS za to, że chce odkręcić ten „zamach” na Trybunał? Jak to jest, że gdy PO i PSL wybierała 5 sędziów TK to milczeli, a gdy robi to PiS, to nagle krzyczą o końcu demokracji? Gdzie tu logika?

Kolejna głośna w ostatnich dniach sprawa – „słynny” spektakl we Wrocławiu, gdzie na scenie za publiczne pieniądze swoim talentem, i nie tylko tym, mieli pochwalić się czescy aktorzy porno. Nowy wiceminister kultury ostro zaprotestował, a w mediach od razu nagonka – że nie ma prawa, że artyści muszą mieć wolność itd.

Ale tak naprawdę ci wszyscy „obrońcy demokracji” boją się czegoś innego, a mianowicie tego, że nowy rząd udowodni ludziom, że państwo może im w czymś jednak pomóc, że nie musi wcale być wrogiem obywatela, że propozycje, pod którymi podpisały się miliony zwykłych Polaków, mogą wejść w życie. Jeśli tak się stanie, to „obrońcy demokracji”, którymi dyryguje Platforma i lewica, nie będą już mieli żadnych szans na ponowne przekonanie do siebie Polaków.

I jeszcze jedno – gdzie byli „obrońcy demokracji”, gdy prokurator i ABW wchodzili do redakcji „Wprost” za ujawnienie kompromitujących poprzednią władzę nagrań? Albo wtedy gdy poprzedni Sejm odrzucał kolejne wnioski podpisane przez miliony Polaków? Wtedy było wszystko OK?

Redaktor Arkadiusz Rogowski

17 Responses to "Pytania do „obrońców demokracji”"

Leave a Reply

Your email address will not be published.