Pytania o „korytarz życia” pojawią się na egzaminie na prawo jazdy

Jak utworzyć „korytarz życia”? Gdy dostrzegamy korek lub słyszymy za sobą sygnał pojazdu uprzywilejowanego od razu zjeżdżamy na bok: auta jadące lewym pasem jak najbardziej na lewo, auta jadące pasem prawym (i środkowym, jeśli taki jest) jak najbardziej na prawo. Wszystkie równolegle do osi jezdni. Pomiędzy nimi powstaje równy, dość szeroki i wolny obszar. Ten tzw. korytarz ratunku (emergency corridor). Uwaga! Służby mogą nim jeździć w obu kierunkach nawet na autostradzie. Fot. Archiwum

PODKARPACIE. Nowe prawo o ruchu drogowym, wprowadza do przepisów tzw. „korytarz życia” i jazdę „na suwak”. Przepisy wejdą w życie 21 dni od ogłoszenia.

„Korytarze życia”, czyli drogi utworzone w zatorach komunikacyjnych, są sposobem na zmniejszenie skutków wypadków drogowych, pozwalają bowiem służbom ratunkowym szybciej dotrzeć do miejsca wypadku. Ratownicy są pewni, że doprecyzowanie w przepisach kodeksu drogowego zasad zjeżdżania na lewy czy prawy skraj jezdni będzie dobrym rozwiązaniem, a uczenie przyszłych kierowców tych zasad lepsze niż uczenie parkowania w kopercie.

– Umiejętność tworzenie tzw. korytarza ratunku pozwoli nam na zyskanie cennych minut, co może się przełożyć na czyjeś życie. Zatłoczone drogi i chaotycznie zjeżdżający na boki kierowcy, często nawzajem się blokujący to codzienne wyzwanie dla naszych ambulansów, szczególnie w godzinach szczytu. Jedni słysząc karetkę przyśpieszają, inni się zatrzymują, jeszcze inni wykonują nerwowe ruchy, czasami skręcając wprost pod karetkę. Często musimy kluczyć między wysepkami, wjeżdżać na pasy zieleni, czasem jechać pod prąd – mówi Tomasz Pelc, ratownik medyczny z Jarosławia.

W 2018 r. na podkarpackich drogach doszło do 1481 wypadków, w których zginęło 125 osoby, a 1775 zostało rannych. Część być może przeżyłaby, gdyby ratunek nadszedł w porę. Najgorzej jest na drogach, które są wąskie, zwykle dwupasmowe. I coraz bardziej zatłoczone. Kiedy dochodzi do wypadku, szosa błyskawicznie się korkuje i karetka nie ma jak dojechać.

„Korytarze życia” mają już formę prawną w Niemczech, Austrii, Czechach, Słowacji, Węgrzech i Słowenii. – Jak było u nas? – W przepisach ruchu drogowego był zapis, że kierujący ma obowiązek ułatwić przejazd pojazdom uprzywilejowanym, czyli inaczej mówiąc zrobić korytarz życia. Niestety świadomość kierowców w tym kierunku jest wciąż zbyt mała – mówi Robert Drozd, egzaminator nadzorujący Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Rzeszowie.

Egzaminator przyznaje, że pomysł by temat „korytarzy życia” był przedmiotem szkoleń dla wszystkich tych, którzy przygotowują się do egzaminu na prawo jazdy, jest dobry i bardzo potrzebny.

Zmiany przewidują też, że w przypadku gdy nie istnieje możliwość ciągłej kontynuacji jazdy pasem ruchu na jezdni z więcej niż jednym pasem w tym samym kierunku jazdy, z powodu wystąpienia utrudnienia na tym pasie lub zanikania tego pasa, kierujący pojazdem poruszającym się sąsiednim pasem ruchu jest obowiązany umożliwić kierującemu pojazdem znajdującym się na takim pasie ruchu zmianę tego pasa na sąsiedni. Manewr zmiany pasa ruchu powinien następować w sposób pojedynczy i naprzemienny.

Anna Moraniec

Leave a Reply

Your email address will not be published.