
W ubiegłym tygodniu kilka kolejnych krajów zawiesiło szczepienia preparatem AstraZeneki. Powodem tej decyzji jest zaobserwowanie przypadków zakrzepów krwi u osób zaszczepionych. Sprawę skomentował w Polsat News Michał Dworczyk, szef KPRM i pełnomocnik rządu ds. szczepień. – Lekarze jednym głosem mówią, że trzeba się szczepić, korzystać ze szczepionki AstraZeneki. Ta szczepionka chroni przed ciężkim przebiegiem choroby, ma też dobre wskaźniki, jeśli chodzi w ogóle o ochronę przed zachorowaniem. Żadne instytucje ani europejskie ani polskie nie wydały rekomendacji, by wycofać szczepionkę – podkreślił.
Wśród krajów, które wycofały szczepienie jest Norwegia, Dania, Austria, Estonia, Litwa, Łotwa i Luksemburg, a także Włochy i Islandia.
Poważne efekty uboczne?
W czwartek rano duńskie władze poinformowały o wstrzymaniu szczepień przeciwko COVID-19 preparatem AstraZeneki po zgonie osoby, która przyjęła tę szczepionkę. „Możliwy jest poważny efekt uboczny w postaci śmiertelnych zakrzepów krwi” – napisał na Twitterze minister zdrowia Danii Magnus Heunicke.
12 marca 2021 r. Europejska Agencja Leków poinformowała, że nie ma dowodów na to, iż za stany zakrzepowo-zatorowe, które zgłoszono po zaszczepieniu przeciw COVID-19, odpowiada preparat firmy AstraZeneca. Dodała, że do 10 marca 2021 roku zgłoszono 30 przypadków zdarzeń zakrzepowo-zatorowych wśród niemal 5 milionów osób zaszczepionych preparatem firmy AstraZeneca w krajach Europejskiego Obszaru Gospodarczego, a to nie przekracza częstości obserwowanej w populacji ogólnej (co oznacza, że nie ujawniono żadnych sygnałów alarmowych dotyczących bezpieczeństwa szczepionki). Światowa Organizacja Zdrowia także stwierdziła, że nie ma powodów, by nie stosować szczepionki przeciw COVID-19 tej firmy. Również Ministerstwo Zdrowia nie rekomenduje wstrzymania szczepień przeciw COVID-19 preparatem AstraZeneki, a prezes URPL, dr Grzegorz Cessak, zapewnił, że w Polsce po przeanalizowaniu zgłoszeń o niepożądanych odczynach poszczepiennych wstępnie nie potwierdzono związku szczepienia serią preparatu AstraZeneki z wystąpieniem epizodu zakrzepowo-zatorowego. Wycofania szczepionki nie rekomenduje także Rada Medyczna, która zebrała się 13 marca.
30 zgonów, które są kojarzone z podaniem szczepionki
W Polsce na 13 marca zaszczepione zostały 4 487 273 osoby, drugą dawkę przyjęło 1 595 520 osób. Na Podkarpaciu analogicznie 226 719/80 340. W całej Polsce odnotowano 4718 niepożądanych odczynów poszczepiennych. Z danych na 2 marca wynika, że jeśli chodzi o szczepienia preparatem firmy Pfizer, w Polsce odnotowano 2172 zgłoszenia NOP, z czego 57 ciężkich, 345 poważnych i 1770 łagodnych. Dla szczepionki Moderny odnotowano 59 zgłoszeń NOP, z czego 49 łagodnych, osiem poważnych, dwa ciężkie, a dla szczepionki AstraZeneki zgłoszono 1446 NOP, z czego cztery ciężkie, 136 poważnych i 1306 łagodnych. Resort informuje, że zidentyfikowano 30 zgonów, które są skojarzone z podaniem szczepionki. Natomiast nie jest potwierdzone sekcją zwłok, że była to jedyna przyczyna zgonu. – Wystąpiłem z wnioskiem do Rady Dialogu Społecznego o podanie konkretnych liczb dotyczących naszego regionu. Mają być przygotowane na 22 marca – informuje Stanisław Kłak, prezes okręgu podkarpackiego Związku Nauczycielstwa Polskiego.
Szczepienia mają przyśpieszyć
Resort liczy, że wkrótce do Polski dotrze duża partia szczepionek. Według KPRM, do kraju ma dotrzeć 3,4 mln dawek szczepionki Pfizera, 2,9 mln dawek szczepionki Moderny, 6,270 mln dawek szczepionki firmy AstraZeneki oraz 2,5 mln dawek szczepionki Johnoson&Johnson. Kancelaria premiera informowała, że 15 mln dawek szczepionki przeciw COVID-19 powinno dotrzeć do Polski w drugim kwartale 2021 roku.
Anna Moraniec



2 Responses to "Rada Medyczna nie rekomenduje wycofania szczepionki"