
KORCZOWA. W trakcie kontroli granicznej wjeżdżającego do Polski samochodu osobowego, funkcjonariusz – radiometrysta straży granicznej, ustalił, że wewnątrz pojazdu znajduje się skażony promieniotwórczym torem koc.
Koc służył pasażerom samochodu do przykrywania się w trakcie podróży.
Podczas pomiaru okazało się, że moc dawki promieniowania gamma tego przedmiotu zostało przekroczone 42-krotonie. Źródłem promieniowania był izotop promieniotwórczy tor.
Samochodem podróżował obywatel Ukrainy i jego pasażerka, obywatelka Rumunii. Koc kupili w Czechach, 4 lata temu i cały czas służył im w domu jako przedmiot codziennego użytku.To nie pierwsza tego typu historii na podkarpackiej granicy. W Medyce doszło do dwóch próby wniesienia przez obywatela Polski zegarów lotniczych, gdzie ujawniono pokrycie ich promieniotwórczą farbą radową oraz ujawniono skażenie obiektywu japońskiego aparatu fotograficznego.
łuk


