Radni opozycji: – Zostaliśmy zdradzeni!

Miejską opozycję w Kolbuszowej tworzy 9 radnych, w większości są to doświadczeni „gracze”. Fot. Autor
Miejską opozycję w Kolbuszowej tworzy 9 radnych, w większości są to doświadczeni „gracze”. Fot. Autor

KOLBUSZOWA. Przez ostatnie cztery lata współrządzili Kolbuszową, teraz muszą obejść się smakiem.

Mowa o klubie Wspólna Inicjatywa, który w 21-osobowej Radzie Miejskiej zdobył 9 mandatów. Sęk w tym, że tyle samo miejsc zajęło PiS, czyli obóz burmistrza Jana Zuby (57 l.), który zawiązując koalicję z trzema radnymi z Forum Samorządowego i Nowej Prawicy zdobył dającą władzę większość. Wspólna Inicjatywa musiała więc wrócić do opozycji.

– Byliśmy przekonani, że zgodnie z podpisanym porozumieniem nasz komitet i Forum Samorządowe będą stanowić jeden klub radnych – mówi Józef Fryc (58 l.), lider Wspólnej Inicjatywy. – Po wyborach okazało się, że razem mamy 11 mandatów, czyli większość w radzie. Koalicjant jednak nas zdradził. O powody proszę pytać w różnych miejscach. Łatwo je znaleźć. Myślę, że z czasem my też o nich publicznie powiemy – zapowiada.

Opozycję tworzą doświadczenie gracze, są to m.in.: wieloletni wicestarosta powiatu, Waldemar Macheta; Marek Opaliński, były przewodniczący Rady Miejskiej czy prezes Spółdzielni Mieszkaniowej, Józef Rybicki. – Rzeczywiście mamy mocnych radnych – przyznaje Fryc. – To pozwoli nam być silną i konstruktywną opozycją. Nie będziemy krytykować władzy dla zasady. Będziemy jej wytykać błędy merytorycznie – zaznacza.

Pytany o priorytety na najbliższą kadencję, Fryc wymienia: bezpieczeństwo, porządek i drogi. – Nie będę również unikał trudnej dyskusji na temat oświaty – dodaje lider opozycji.

pg

One Response to "Radni opozycji: – Zostaliśmy zdradzeni!"

Leave a Reply

Your email address will not be published.