
PRZEMYŚL, BIRCZA. Powody zwolnienia budziły wątpliwości.
Przemyscy radni powiatowi nie wyrazili zgody na zwolnienie ze stanowiska zastępcy kierownika USC w Birczy, swojej koleżanki Krystyny Mac. Według nich, podane przez wójta gminy argumenty są niewystarczające do wypowiedzenia pracy radnej. Jej zwierzchnik mimo wszystko zapowiedział zwolnienie podwładnej.
Podczas czwartkowej (31 stycznia) sesji Rady Powiatu Przemyskiego wszystkich obecnych siedemnastu radnych było zgodnych co do tego, że ich koleżanka Krystyna Mac, zastępca kierownika Urzędu Stanu Cywilnego w Birczy, nie powinna być zwalniana. Projekt uchwały o wyrażenie zgody na jej zwolnienie został wzniesiony na wniosek wójta gminy Bircza, Józefa Żydownika, który zamierza zlikwidować stanowisko zajmowane przez K. Mac. Zdaniem radnych, podana przyczyna rozwiązania stosunku pracy z radną jest nieprawdziwa, gdyż, według nich, “nie została udowodniona, a nawet uprawdopodobniona”. Wójt swoją decyzję argumentuje ponadto wiekiem podwładnej, bowiem radna w styczniu nabyła prawo do emerytury. Radni podkreślają, że nie może to być wyłączną przyczyną zwolnienia. W ich ocenie, pracująca w urzędzie gminy od blisko 40 lat i pełniąca funkcję zastępcy kierownika USC od ponad 10, Krystyna Mac nie powinna być zwalniana.
Jednak straci pracę?
Krystyna Mac nie była obecna na sesji, podczas której ważyły się jej losy. Radna przebywa obecnie na zwolnieniu. Nadal nie chce komentować zaistniałej sytuacji. Nie zdradza także swoich planów na przyszłość. Tymczasem jej zwierzchnik, pomimo decyzji radnych, nie zamierza poddawać się i w dalszym ciągu dąży do zwolnienia radnej. – Jak tylko otrzymam opinię ze starostwa, rozwiązuję z Krystyną Mac umowę pracę z trzymiesięcznym wypowiedzeniem – mówi Józef Żydownik.
Ewa Faber



2 Responses to "Radni stanęli murem za koleżanką"