Radni za wagary nie dostaną kasy

Podczas sesji tarnobrzeskiej Rady Miasta zdarzało się, że radni wymykali się z obrad na kilka godzin, Teraz sami sobie narzucili dyscyplinę, która ma to ukrócić. Fot. Bogdan Myśliwiec
Podczas sesji tarnobrzeskiej Rady Miasta zdarzało się, że radni wymykali się z obrad na kilka godzin, Teraz sami sobie narzucili dyscyplinę, która ma to ukrócić. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. Koniec leserowania podczas sesji.

W trosce o dyscyplinę już wkrótce nieobecność podczas posiedzeń sesji Rady Miasta Tarnobrzega i absencja podczas prac w komisjach będzie radnych słono kosztowała. Za nieusprawiedliwienie opuszczenie sali obrad czy komisji dieta rajców zostanie pomniejszona o 10 procent.

Wysokość diety tarnobrzeskich radnych bez dodatków funkcyjnych to 960 zł. Dla jednych mało, dla innych dużo. Rajcy otrzymywali taką kwotę niezależnie od tego, czy w pełni wykonywali swoje obowiązki, tzn. byli zawsze obecni podczas sesji i prac w komisjach.

Teraz zmieni się to, bo radni sami sobie nałożyli dyscyplinę, która ma ich zdyscyplinować do tego, by obowiązków przyjętych wraz z głosami wyborców nie bagatelizowali.

– Wreszcie doczekaliśmy się tego momentu. Nie przypominam sobie, żeby istniała praca, z której można sobie wyjść o dowolnej porze bez powiedzenia komukolwiek, że dzisiaj mam bardzo istotne rzeczy, które powodują, że muszę opuścić to miejsce. Tak chyba bywa w normalnym, cywilizowanym świecie – mówił głosujący za uchwałą radny Dariusz Bożek.

Dystans do uchwały wyraził natomiast radny Witold Zych, który przyznał, że „ta nadgorliwość jest przerażająca. To nie o to chodzi. Każdy ma wolny mandat i to nie przewodniczący ocenia, jak mandat sprawujecie, tylko społeczeństwo Was ocenia”.

mrok

Leave a Reply

Your email address will not be published.