
RZESZÓW. Miesiąc temu podczas marcowej sesji Rady Miasta większość radnych przyjęła uchwałę w sprawie wygaszenia mandatu przewodniczącego klubu Prawa i Sprawiedliwości. Pomimo wielu wyjaśnień złożonych przez najmłodszego radnego, inni radni mieli wątpliwości co do kwestii miejsca jego zamieszkania.
– Rzeczywiście radni na ostatniej sesji uchwalili niesłuszną w moim przekonaniu i błędną, pozbawioną jakichkolwiek racjonalnych argumentów uchwałę w sprawie wygaszenia mojego mandatu. Ja od tej uchwały złożyłem odwołanie do Sądu Administracyjnego i w tej chwili czekam na rozstrzygnięcie. Mam nadzieję, że w ciągu najbliższych tygodni będziemy mieli już decyzję w tej sprawie – mówi Marcin Fijołek.
Radny zaznacza, że wśród wyroków sądów były sytuacje, kiedy sąd wygaszał mandat osobie, która zamieszkiwała w innym miejscu, a była radnym w miejscu zameldowania. – W mojej sytuacji sprawa jest zupełnie odwrotna, bo ja jestem radnym w miejscu, w którym mieszkam i rzeczywiście moje miejsce zameldowania jest inne niż moje miejsce zamieszkania, ale to naprawdę nie ma nic do rzeczy w przypadku pełnienia funkcji radnego – wyjaśnia Fijołek.
Pytamy, czy w takim razie przewodniczący PiS spodziewa się sprzyjającego mu wyroku sądu? – Nie wyobrażam sobie, żeby decyzja sądu była inna w tej sprawie – mówi otwarcie.
bsz


