
SIENIAWA. Zbigniew L., skazany za jazdę po pijanemu, ma broń!
Pisaliśmy o radym Zbigniewie L. z Sieniawy, który za jazdę po pijanemu dostał wyrok. Okazuje się, że jest czynnym myśliwym i ma broń. – Tak być nie może, że jest ponad prawem, bo jest radnym, poluje, więc ma broń, a nie powinien… – mówi nam pewna osoba z otoczenia radnego.
Radny Zbigniew L. 16 października ub. r. został złapany za jadę po pijanemu. 12 stycznia 2015 roku w Sądzie Rejonowym w Jarosławiu usłyszał wyrok skazujący. Radny został uznany winnym zarzucanego mu czynu, tj. kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu, i skazano go na 1600 zł grzywny i roczny zakaz prowadzenia pojazdów kat. B, plus koszty sądowe. Mimo to ciągle uczestniczy w sesjach rady miasta. Dowiedzieliśmy się także, że jest myśliwym i ma broń. – Jak się jest skazanym, to chyba broni mieć nie można – oburzają się osoby z otoczenia radnego.
„Głośno teraz o Zbyszku”
Burmistrz Sieniawy Adam Woś sprawę widzi inaczej. Nawet publicznie pochwalił Zbigniewa L. – Głośno teraz o Zbyszku, może dzięki tej popularności wpłynęły do nas pieniądze z województwa. Zbyszek wiele zrobił dla swojej miejscowości – mówi burmistrz.
Przewodnicząca Rady Miasta Danuta Król, zapytana po raz kolejny, czy w związku z tym, że radny ma wyrok, wyciągnie wobec niego konsekwencje, odpowiada: – Nie ma podstaw prawnych, aby podejmować jakiekolwiek kroki.
Zaprzeczył, by miał broń
Zapytaliśmy się radnego czy jest myśliwym i czy ma broń? Po chwili wahania radny odpowiedział, iż należy do Polskiego Związku Łowieckiego. Wahał się również, zanim odpowiedział na pytanie, czy posiada broń palną, ale ostatecznie zaprzeczył.
Skontaktowaliśmy się z Tomaszem Mikulskim, prezesem Koła Łowieckiego z Sieniawy „Darz Bór”, który zasiada w Radzie Miasta w Sieniawie. Na pytanie, czy poluje ze Zbigniewem L. odpowiedział: – Nie będę rozmawiał, bo nie wiem, czy Zbyszek sobie tego życzy. Nawet nie wiem na sto procent czy pani jest dziennikarzem. Teraz tylu ludzi podszywa się pod dziennikarzy, a to zwykli oszuści są. A poza tym nie powinna panią to interesować… Po tych słowach zerwał połączenie telefoniczne.
Prezes Okręgowej Rady Łowieckiej z Przemyśla, Adam Chmielowski, wyraził nadzieję, że sprawa szybko się rozwiąże. – Jeżeli członek koła ma broń, a tak karygodnie złamał prawo, organ przyznający pozwolenie na broń powinien mu ją bezzwłocznie odebrać – powiedział nam Adam Chmielowski.
Viktoria Krakowska



7 Responses to "Radny na krawędzi prawa"