Radny przeciwny pistoletom dla dzieci

- Jestem przeciwny dawaniu dzieciom jakiejkolwiek borni - mówi radny Piotr Michoń. - Rodzice nie zawsze wiedzą co jest dobre dla ich dzieci - dodał. Fot. Artur Getler
– Jestem przeciwny dawaniu dzieciom jakiejkolwiek borni – mówi radny Piotr Michoń. – Rodzice nie zawsze wiedzą co jest dobre dla ich dzieci – dodał. Fot. Artur Getler

DĘBICA. Wiceburmistrz: – Z czym żołnierz powinien przyjść opowiadać o swoim zawodzie? Z trzepaczką do jajek?

Sporo emocji wywołała wizyta żołnierzy Obrony Terytorialnej podczas ostatniej edycji „Poranku z tatą”, imprezy cyklicznie organizowanej przez dębickie kino, która pobiła rekordy popularności. Jednak żołnierze w miejskim kinie, a konkretnie ich broń prezentowana dzieciom nie spodobała się radnemu miejskiemu.

„Poranek z tatą” to specjalny seans filmowy połączony z dodatkowymi atrakcjami dedykowany temu, by tatusiowie mogli spędzić sobotnie przedpołudnie z dziećmi. Każdorazowo podczas imprezy prezentują się przedstawiciele jakiegoś zawodu (byli już m. in. strażacy, policjanci). Tym razem padło na żołnierzy. Toteż podczas imprezy dzieciom bajkę czytał ppłk. Roland Waszkowiak, dowódca dębickiej OT. Jego podkomendni zaś prezentowali dzieciom mundury, sprzęt i broń. Jak zwykle przy takich okazjach dzieciaki przymierzały elementy mundurów i fotografowały się z bronią.

Właśnie ta broń w rękach kilkulatków oburzały radnego Piotra Michonia. – Nie podoba mi się, żeby dawać małym dzieciom jakąkolwiek broń do zabawy. Nawet broń zabawkowa dla dzieci też nie jest odpowiednia – mówi radny. Dodał jeszcze, że zdjęcia dębickich dzieci z bronią na myśl przywodzą mu zdjęcia dzieci-żołnierzy, które broni używają do zabijania na wojnach.

– Uważam, że ten „Poranek z tatą” miał charakter pikniku militarnego, rodzicie z dziećmi poszli tam świadomie, bez przymusu, wszystko odbyło się pod nadzorem żołnierzy i opiekunów tych dzieci – tłumaczył radny Mateusz Kutrzeba.

– Jeżeli na każdym poranku jest przedstawiciel jakiegoś zawodu i o nim opowiada oraz prezentuje akcesoria, to trudno, żeby żołnierz przyszedł z trzepaczką do jajek, musiał przyjść z bronią – odpowiedział wiceburmistrz Wojciech Iwasieczko, należący do dębickiej OT w stopniu podporucznika.

Wiceburmistrz zaznaczył też, że dzieci były pod opieką rodziców i to oni decydują, w czym ich dzieci biorą udział, a w czym nie. Jak dodali organizatorzy, wojskowy „Poranek z tatą” pobił rekordy frekwencji.

– Nie zawsze rodzice wiedzą, co jest dobre dla ich dzieci – skwitował radny Piotr Michoń.

Artur Getler

One Response to "Radny przeciwny pistoletom dla dzieci"

Leave a Reply

Your email address will not be published.