Radny urażony, ale prokurator przestępstwa się nie dopatrzył

Świeżo wybrany wiceprzewodniczący przemyskiej Rady Miejskiej, Maciej Kamiński (PiS) poczuł się urażony wpisami na tajemniczym fanpage-u. Fot. Kamil Krukiewicz

PRZEMYŚL. Prokurator nie zajmie się sprawą wpisów na fanpage-u Obywatelska kontrola Władz Przemyśla, którymi poczuł się urażony szef klubu PiS i wiceprzewodniczący przemyskiej Rady Miejskiej, Maciej Kamiński. Na tę decyzję zainteresowany może się zażalić, czy to zrobi, jeszcze nie wiadomo.

Przypomnijmy: podczas ostatniej sesji przemyskiej RM radni uzupełnili skład prezydium o dwóch wiceprzewodniczących. Jednym z nich został Andrzej Zapałowski z klubu Kukiz’15 i tu zaskoczenia nie było, drugim natomiast dość dla wielu nieoczekiwanie, Maciej Kamiński z klubu PiS. Choć wydawałoby się, że powierzenie funkcji jednego z dwóch wiceprzewodniczących  radnemu z opozycji powinno się spotkać z zadowoleniem tejże, tak się nie stało. Klubowy kolega Kamińskiego, Daniel Dryniak na Facebooku napisał w temacie o „grze nie fair play”, na przykład. Ale to nie ten wpis spowodował pojawienie się M. Kamińskiego na policji, a komentarz na fanpage-u  Obywatelska Kontrola Władz Przemyśla, gdzie anonimowi twórcy tegoż dość wyraźnie sugerowali, że radny Kamiński wszedł w niejasne układy z koalicją rządzącą za co został członkiem prezydium RM, a także, że nie jest on zainteresowany dobrem miasta i klubu, w którym zasiada, a własną karierą. Nic nadzwyczajnego, że radny PiS poczuł się tymi insynuacjami urażony.

Na tyle urażony, że zgłosił sprawę policji donosząc o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na znieważeniu funkcjonariusza publicznego. Policja sprawą wstępnie się zajęła, ale rychło przekazała ją przemyskiej Prokuraturze Rejonowej. A ta wspomnianego przestępstwa we wpisach OKWP się nie dopatrzyła. Ani tego, ani żadnego i odmówiła wszczęcia śledztwa w tej sprawie. Prokurator uznał, że wpisy, którymi urażony poczuł się radny Kamiński nie odbiegają znacznie od treści jakimi są komentowane bieżące wydarzenia z lokalnej polityki na przykład w prasie i mieszczą się w normie.

O tej decyzji prokuratora, która zapadła w środę (30 stycznia) Maciej Kamiński dowiedział się od dziennikarzy, bo pismo jeszcze doń nie dotarło. – Na razie nie będę komentował, bo tak naprawdę nie znam oficjalnie decyzji prokuratora, ani jej uzasadnienia – zdecydował wiceprzewodniczący przemyskiej RM z ramienia PiS.

emka, KamK

One Response to "Radny urażony, ale prokurator przestępstwa się nie dopatrzył"

Leave a Reply

Your email address will not be published.