
STALOWA WOLA. Miasto nie odkupi zabytku.
Miasto nie skorzysta z prawa pierwokupu zabytkowego dworu w Charzewicach. W tej sytuacji trafi on w prywatne ręce… jednego z radnych miejskich. Będzie to dziwna sytuacja. Cały park z innymi zabytkami będzie własnością miasta, a najważniejszy dwór w centrum będzie prywatny.
Charzewice – dziś w granicach Stalowej Woli – są perełką odebraną Lubomirskim. Miasto kawałek po kawałku przejmowało majętność z zabytkami. Został tylko jeden dwór, tzw. oficyna w środku parku.
Oficyna była własnością powiatu, który próbował dogadać się z miastem na temat sprzedaży. Powiat za dużo chciał, miasto nie chciało tyle zapłacić i za 600 tys. zł zabytek kupił przedsiębiorca. Sprawa trafiła do sądu i zgodnie z oczekiwaniami, Temida stanęła po stronie nabywcy. Dała jednak miastu szansę, gdyż należy mu się prawo pierwokupu.
– Nie ma środków w budżecie na wykup Charzewic – jasno stawia sprawę nowy prezydent Stalowej Woli, Lucjusz Nadbereżny. – Nie dostałem też żadnych oficjalnych pism z sądu. Znalazłem się w pułapce i to z nie swojej winy.
Poprzedni samorząd nie zarezerwował pieniędzy na wykup dworu w Charzewicach. Poprzednik Nadbereżnego kilka razy odmówił kupna, gdyż szukał innego sposobu przejęcia zabytku. Gdzie się powiat z miastem bił, tam prywatny inwestor skorzystał. Sprawa się zagmatwała, bo nabywca dworu po ostatnich wyborach został radnym miejskim. Odkupienie dworu przez miasto wszystko by rozwiązało, ale nowi radni nie chcą sobie wiązać rąk perspektywą długiego łożenia na renowację najwartościowszego zabytku Stalowej Woli.
jam



4 Responses to "Radny… właścicielem dworu Lubomirskich"